• Wpisów:1123
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:14 dni temu
  • Licznik odwiedzin:117 070 / 1736 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej!

Jak się macie?

U mnie jest nie najlepiej, ale zawsze mogło być gorzej.

Może jednak zacznę od tego, że zmieniłam wygląd bloga. Pochodzi z http://testujemykody.pinger.pl/

A teraz przejdźmy do dalszej części.



Przyznam,że nie jestem pewna czy to rozpoczęcie roku mogę uznać za dobre. Cieszę się równie mocno i jak jestem wściekła.
Nie zmienili mi wychowawcy co jest pierwszym błędem, bo podobno niewiele brakowało by odeszła już na emeryturę. Kolejną straszną rzeczą jest to, że klasy 7 zabrały mi moje ulubione nauczycielki, które chciałam na nową wychowawczynię.
Poza tym zmieniono mi nauczycielkę od matematyki z czego się bardzo cieszę!

A jak wasze rozpoczęcie roku? Udane czy tragiczne?



Poza tym zaczęliśmy nowy rok szkolny i na pewno każdy ma jakieś plany.
Ja faktycznie mam pewne zamiary, ale prywatne nie są ważne.

Jeśli chodzi natomiast o blog:
• planuję rozpocząć serię TOP 5
• powrócić do 40 faktów o... bo mam ochotę pogrzebać w internecie, więc piszcie o kim chcielibyście przeczytać fakty.
• zmienić trochę formę wpisów

I w zasadzie to chyba tyle z moich planów.

Wpisy myślę, że będą się pojawiać co najmniej raz w tygodniu, bo ja nigdy nie miałam problemów z nauką, a co za tym idzie mam dość dużo wolnego czasu. W zasadzie to tak uczyć uczyłam się tylko w 4 klasie, a potem olałam temat. Uczę się tylko dzień przed sprawdzianem/kartkówką i to jeszcze najlepiej między 18, a 20. I mimo tego mojego "leniuchowania" i tak zawsze kończę z czerwonym paskiem.

Tak, więc chyba tyle.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar Lili33love: U mnie zmiany, bo 5 nowych w klasie :P
  • awatar ♥Summer Soul♥: Czekaaam na nowiutkie wpisy ♥
  • awatar (Nie)znajoma: @Alex Spring: Dzięki! Tak, mam dobrą przyswajalność i dzięki temu nie muszę siedzieć godzinami nad książkami z czego bardzo się cieszę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hejka!

Jak się macie drugiego dnia września?
U mnie dalej pochmurno.

Dzisiaj będzie TAG: Muzyczny, do którego nominowała mnie http://purplelps.pinger.pl/
Tak, więc bez owijania w bawełnę przejdźmy do TAGU.

1. Ograniczasz się do jednego rodzaju muzyki czy słuchasz wszystkiego co 'wpadnie Ci w ucho'?
Tego co wpadnie mi w ucho Nie mam pojęcia jak można słuchać tylko i wyłącznie jednego rodzaju muzyki.

2. Należysz do jakiegoś fandomu?
Nie, po prostu nigdy nie czułam potrzeby.

3.Ulubiony soundtrack filmowy?
Hmmm... Myślę, że soundtrack z dwóch filmów - "Następcy" i "Mamma Mia"

4. Ulubiona piosenkarka?
Trudno wybrać... Lubię twórczość Halsey, Sylwii Lipki, Pink... nie potrafię zdecydować...

5. 3 najczęściej odtwarzane piosenki na Twojej playliście?
Hmm... Wydaje mi się, że będzie to ta trójka

6. Piosenka która zawsze poprawia Ci humor?
Tak szczerze to muszę przyznać, że nie wiem. Ogólnie z reguły nie mam potrzeby słuchania na poprawę humoru, bo jestem optymistką i z reguły mam dobry nastrój. Jednak jeśli już to jest kilka piosenek....

7. Ulubiony piosenkarz?
Nie potrafię wybrać jednego. Ostatnio moje serduszko podbijają Shawn Mendes i Ed Sheeran ♥

8. Jaki masz dzwonek telefonu ?
Obecnie jest to początek tej piosenki

9. Wykonawca/zespół którego najbardziej nie lubisz?
Popek i Cypis... wgl to nienawidzę szczególnie tego drugiego - ona nawet sam nie potrafi muzyki wykreować i ja mam na to dowody.
W zasadzie to nawet mogłabym cały wpis poświęcić temu jak go nie cierpię i jaki jest beznadziejnym człowiekiem, ale wątpię, żeby kogokolwiek to interesowało

10. Jakiej muzyki nie znosisz?
Nie znoszę Metalu - resztę jestem w stanie tolerować

11. Jaki program tv (muzyczny) oglądasz najczęściej i który najbardziej lubisz?
ESKA TV ♥♥♥

12. Ulubiony zespół?
Nigdy nie potrafiłam odpowiedzieć na pytanie... Ostatnio polubiłam twórczość Imagine Dragons

13. Wolisz spokojną muzykę czy raczej żywą?
Zależy od mojego nastroju

14. Czy jest taka piosenka, którą słyszałeś tyle razy, że kiedy słyszysz ją teraz, od razu zmieniasz na inną?
Nie.... większość osób podałaby "Despacito" ale ja i mój kuzyn jesteśmy tymi wyjątkami, które mogą jej słuchać bez problemu

15. Które 'gwiazdy' wręcz irytują Cię swoim zachowaniem?
Trudno mi teraz kogoś wymyślić, ale na pewno znajdą się takie osoby, których wprost nie cierpię...

No i to tyle.

Ogólnie ten TAG już miał czas świetności, kiedy wszyscy go wrzucali, więc nie wiem za bardzo kogo by nominować.

Nominuję, jednak http://purplelps.pinger.pl/ - osobę, która mnie nominowała, żeby u niej wszystko się zgadzało XD

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar Alex Spring: Shawn Mendes i Lukas Graham <3 Ja w odróżnieniu do Ciebie bardzo lubię metal ;)
  • awatar Blinky: Pozdrawiam Mendes Army. XD W sumie też słyszałam miliony razy Despacito a nadal moge tego słuchać. xD ID. <3
  • awatar ♥Summer Soul♥: Popek i Cypis... szkoda słów :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć!

Witam was pierwszego września. U mnie dzisiaj jest pochmurno, ale jak nie lubię upałów, więc mi to odpowiada

Dzisiaj przybywam z podsumowaniem.

Liczba wpisów
8

Serial miesiąca
Nicky, Ricky, Dicky i Dawn

Cóż... ostatnio obejrzałam kilka odcinków 3 sezonu i jakoś mi się spodobał szczególnie. Serial mi się podoba i mnie śmieszy

Książka miesiąca
Agnieszka Tyszka "Smażone tablety"

Przeczytałam tą książkę całą w zaledwie 2 godziny i naprawdę mi się spodobała - po prostu była wspaniała ♥

Dowcip/Suchar miesiąca


Napój/Jedzenie miesiąca
Pizza... bo ostatnio pokochałam pizzę ♥


Film miesiąca
Bruce Wszechmogący
Z Polsatu, ale on mi tutaj pasuje

To tyle na dziś.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar ♥Summer Soul♥: Bruce Wszechmogący to genialny film :D
  • awatar Biedronka_CzarnyKot: Ja zawsze uwielbiałam Bruce Wszechmogący, bo tam właśnie gra mój ulubiony aktor Jim Carrey (nie pamiętam jak piszę się jego imię). Serial fajny :) lubię go czasami pooglądać i się trochę pośmiać. Genialne podsumowanie :D
  • awatar *Mordka*: Jak zwykle super podsumowanie :D. Serial znam i lubię sobie pooglądać - można się pośmiać ;). Kawał genialny xD. Film znam, ale nie oglądałam. Może kiedyś to zrobię :p.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć!

Na wczoraj planowałam TAG, ale plany mi się troszeczkę pozmieniały i gdybym miała go dodać to po prostu byłoby troszkę za dużo wpisów jak na mnie na tydzień.

Dzisiaj przybywam z KOCHAM!



Tak szczerze to nie miałam zamiaru go dodawać - wyszło to tak dzisiaj spontanicznie.
Na początku muszę was jednak uprzedzić, że to KOCHAM! będzie typowo muzyczne.

Halsey - Castle
Ostatnio odkryłam Halsey i muszę przyznać, że tak piosenka jak najbardziej podoba mi się najbardziej - po prostu kocham ją ♥

Rag'n'Bone Man - Human
Teledysk do tej piosenki obejrzałam dopiero dwa tygodnie temu, pomimo że piosenka ma już rok. Co ja mogę poradzić, że teraz znowu mną zawładnęła...

Anima Libera w wersji Nightcore
W sumie w tej wersji podoba mi się trochę bardziej niż w oryginale. Pomimo, że jest już dość stara to ja usłyszałam ją dopiero ostatnio oglądając ilustracje z SF. Teraz kiedy ją słyszę to po prostu wyję (oczywiście w pozytywnym sensie )

Impossible w wersji Nightcore
Dodałam ją jakiś czas temu do któregoś ze wpisów i tutaj znowu muszę o niej wspomnieć, bo podoba mi się nawet bardziej niż oryginał ♥

Calvin Harris ft. Pharrell Williams, Katy Perry, Big Sean - Feels
Ja kocham tą piosenkę - zwłaszcza ten moment kiedy śpiewa Katy Perry. Głównie z tego powodu uwielbiam tę piosenkę ♥

Tak, więc to wszystko.
Jak wspomniałam dość muzyczne to KOCHAM!

Kolejny wpis planuję na piątek i sobotę

Buziaki
(Nie)znajoma
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć



Link ---> https://www.youtube.com/channel/UC0RRdDCM2c6VtiuKKW6xi0A

Tak, więc może zacznę do mojego przedwczorajszego wielkiego odkrycia.

Kojarzy ktoś Eminema? Ja kiedyś znałam go tylko z książek, w których raz po raz się przejawiał.
Naprawdę nie mam pojęcia jakim cudem moja głowa wykreowała go na czarnowłosego latynosa grającego na gitarze XD
Tak, ja na poważnie.
Więc właśnie przedwczoraj odkryłam jak bardzo się myliłam, i że już słyszałam jego piosenki.



Jako, że kanał na YouTubie o nazwie Quit mi się spodobał to postanowiłam pooglądać filmiki i właściwe to chętnie bym je pokomentowała, ale nie za bardzo nadaje się na blog.
Najnowszy filmik nosi tytuł "The Voice Kids - Top 10!". Obejrzałam go i naprawdę mi się spodobał.

Teraz go wam tutaj dodam, więc jeśli ktoś obejrzy to chętnie się dowiem, który występ podobał mu się najbardziej!
Mi się naprawdę spodobał utwór numer 6, który śpiewał Niemiec (sprawdziłam) Iggi. Ta jego chrypka w głosie! Naprawdę to było świetne ♥



I to chyba tyle.

Jeśli ktoś wysłuchał filmiku to napiszcie, które najbardziej wam się wykonanie spodobało

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar (Nie)znajoma: @Brunette Variable♥: Ha ha :D
  • awatar Brunette Variable♥: @(Nie)znajoma: hehe, raz jak włączyłam jej piosenkę to moja młodsza kuzynka się rozpłakała XD a sama mówiła: Włącz mi Edytę Górniak! :D
  • awatar (Nie)znajoma: @Lili33love: To ja zamierzam oglądać The Voice Kids, ponieważ wydaje mi się być ciekawe ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Cześć!

Jak się macie?

Ja już wróciłam z Karpaczu, naładowana pozytywną energią!

Popatrzcie na tytuł - jestem dumna z niego. Wymyśliłam go i pomyślałam - to jest to!

Tak poza tym to przyznam, że ten wpis chciałam dodać już w czwartek, ale powiedziałam sobie: "Nie, jesteś na wakacjach i masz odpoczywać od tego!".

Ogólnie to dodam jeszcze, że porobiłam trochę zdjęć moim "profesjonalnym" telefonem i powstawiam je między akapitami.


(Skalne Miasto w Czechach)

W poniedziałek około 6 rano wyjechaliśmy na wakacje. Dojechaliśmy na miejsce po pierwszej. Później po rozpakowaniu się, poszliśmy na miasto i w zasadzie nic ciekawego się nie działo.


(Skalne Miasto c.d.)

We wtorek wybraliśmy się na Śnieżkę. Przyznam, że te 1603m n.p.m. to maksymalna wysokość jak dla mnie. Skłamałabym pisząc, że nie narzekałam, bo prawda jest taka, że narzekałam. Wchodziłam trzema szlakami - zielonym, żółtym i czerwonym. Schodziłam już inaczej, bo po prostu wędrowaliśmy po tych kolejnych szczytach i dopiero w Sowiej Przełęczy zaczęliśmy schodzić czarnym szlakiem.
Kiedy wróciliśmy do apartamentu nogi mnie bolały, a łydki były czerwone, więc niezbyt fajnie.
Czy mi się podobało? Trudno mi powiedzieć, zdecydowanie przyjemniej się wchodzi niż schodzi, ale to wiedzą chyba wszyscy. Najbardziej podobało mi się to, że mogłam zobaczyć cienie chmur, znaleźć się nad nimi - to było fajne. Na Śnieżce, kiedy już weszłam przyjemnie się siedziało, no może tylko denerwował ten silny wiatr, bo tego dnia nie spięłam włosów, ale dzięki temu mój kark nie został czerwony.


(ta druga od prawej strony skała to jest panda)

Środa to był odpoczynek po Śnieżce, więc nic ciekawego się nie działo.

W czwartek wybraliśmy się na Skalne Miasto w Czechach. Jest ono podzielone na dwie części - łagodniejsze Teplicke Skały oraz Ardspach czyli tą część "trudniejszą" (więcej górek, zejść itp.). My wybraliśmy się na tą łagodniejszą. Jedyne trudniejsze do pokonania na tej części zadanie to wejście punkt widokowy, na który prowadzi 300 schodów + drabiny.
Zwiedzanie zajęło nam około 4 godzin i podobało mi się z wyjątkiem wejścia na punkt widokowy. Na szczęście kiedy my tam byliśmy było dopiero po 8, więc bez problemu weszliśmy, natomiast gdy wracaliśmy było już tam dużo ludzi.
Największe wrażenie zrobiła na mnie głowa konia, chciałam ją nawet sfotografować, ale najpierw zapomniałam, a potem ludzi mi przeszkadzali.


(tutaj jest słoń - to wąskie po środku to jego trąba, a reszta to tułów, jest taki trochę spłaszczony)

W piątek wybraliśmy się do Szklarskiej Poręby na Wodospad Kamieńczyka. Najpierw go przeszliśmy, ale w końcu udało nam się go znaleźć. Niestety w zrobieniu zdjęcia przeszkadzają trochę kraty, ale w końcu pomiędzy nimi są otwory.
Potem pospacerowaliśmy jeszcze po mieście, zjedliśmy obiad i wróciliśmy. Muszę przyznać, że wolę Karpacz od Szklarskiej, ponieważ w nim można znaleźć taki deptak, której brakuje w Szklarskiej Porębie. Poza tym jakoś Karpacz bardziej przypadł mi do gustu.


(Wodospad Kamieńczyka)

W sobotę pogoda nie dopisała przez co większość dnia spędziliśmy w apartamencie.
W niedzielę rano - czyli wczoraj - wróciliśmy do domu.
W zasadzie to wyjazd był ogólnie udany



Tak, więc dochodzimy do końca tego wpisu.

Doszłam do wniosku, że do końca wakacji nie dodam żadnego rozdziału, bo nie chcę wam przypominać zbytnio o szkole.

Poza tym to chciałam jeszcze podziękować za komentarze pod poprzednim wpisem - dla niektórych 8 komentarzy to mało, ale dla mnie naprawdę wiele - DZIĘKUJĘ

W zasadzie to wszystko.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar (Nie)znajoma: @` Niezależna od innych <3 .: Słyszałam o tej wiosce, ale jeszcze tam nie byłam :)
  • awatar ` Niezależna od innych <3 .: Byłam rok temu w Karpaczu i jest tam pięknie ;) jest tam jeszcze wioska Indianska, w niej tez fajnie czas można spędzić :) Skalne miasto tez zaliczyliśmy, wracając już do domu, bardzo ładnie tam ;)
  • awatar (Nie)znajoma: @Lili33love: Dzięki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Hej!

Tak, wiem że obiecywałam rozdział, ale naszła mnie ochota na Pogadankę. Spróbuję coś napisać dzisiaj lub w tygodniu, żebyście mieli ten rozdział



Dzisiejszym tematem jest wegetarianizm i weganizm.
Byliście kiedyś weganami/wegetarianami lub myśleliście o tym?
Ja nigdy, ponieważ ani jednia, ani drudzy nie jedzą mięsa, które kocham - w końcu jak można żyć bez kotletów?

Mimo to szanuję ich chociaż są sytuacje, w których nie powinni jednak z tym przesadzać i w sumie tutaj mam na myśli nie tyle co wegetarian co wegan.

Może zacznij jednak od wegetarian, bo oni nie spożywają tylko mięsa o ile się nie mylę. Wiadomo, że mamy białko roślinne i jak zwierzęce. Wegetarianie nie jedząc mięsa nie spożywają tego pełnowartościowego zwierzęcego tylko to niepełnowartościowe i w sumie w tym przypadku nie jest źle, bo jedzą oni ser, jajka, piją mleko, więc ok.

Weganie natomiast nie spożywają żadnych produktów pochodzących od zwierząt - odpada mleko, sery, jajka itd.
O ile jeszcze kiedy weganinem jest osoba dorosła to słyszałam ostatnio o pewnej matce - wegance - która ze swojego dziecka również robi weganina co po prostu uważam za straszne. Nie chodzi mi o to, że weganizm jest zły - po prostu to jest dziecko, które od małego nie spożywa tych produktów z białkiem i to się kiedyś odbije, bo wiadomo, że białko jest nam potrzebne.

W zasadzie to jakiś czas temu oglądałam program, w którym jakiś sportowiec czy kim on tam był mówił, że jest weganinem, ale tylko do południa. Po południu je on już mięso, bo wie, że to białko jest najlepsze i potrzebne. Uważam, że to w sumie nie jest złe rozwiązanie.

Wiem, że teraz już pod koniec trochę chyba poplątałam.

Dajcie znać w komentarzach co wy myślicie o wegetarianizmie i weganizmie!

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar Lili33love: Kiedyś chciałam być wegetarianką bo i tak praktycznie nie jem mięsa, ale niestety mam anemię i te trochę mięsa co jem jest mi potrzebna.
  • awatar ^Lilly ^: Ja jestem wegetarianką i myślę, że to kwestia gustu kulinarnego, albo jak w moim przypadku, mięso jest nie do zjedzenia, bo boli mnie brzuch po nim i tchawica. Nie wiem dlaczego. Oj tak, weganizm to wiele wyrzeczeń ;)
  • awatar Alex Spring: Praktycznie nie jem mięsa, więc już jestem praktycznie wegetarianką :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Cześć!

Kolejny wpis bez tytułu. W sumie nie wiem czy będzie on miał jakikolwiek sens.

Jak się macie?

U mnie dzisiaj 17°C i pochmurnie oraz deszczowo. Ogólnie to o 6 rano zaczęła się burza trwała 2 godziny i tak grzmiało, że tak głośne grzmoty słyszałam po raz pierwszy w życiu.
Poza tym to pogoda za oknem kojarzy mi się z jesienią, a jesień kojarzy mi się ze szkołą.

W zasadzie to szkoła zaczyna się już za 3 tygodnie i z tego co słyszałam podobno rozpoczęcie ma być przesunięte na 4 września. Ja jeszcze nie wiem co i jak - po prostu sprawdzam stronę mojej szkoły, bo zawsze podają o której rozpoczęcie i kiedy.

A propo szkoły - ktoś się cieszy z powrotu do niej?
Ja w sumie tak pół na pół.
Cieszę się, bo będę mogła spotkać ludzi, których lubię i z którymi fajnie spędzam czas. Co prawda znajdzie się kilka osób, które mnie denerwują, ale przebywam z nimi tylko na lekcjach i w sumie jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza.
Nie cieszę się, bo jak myślę sobie o tych lekcjach... doszły mnie słuchy, że podobno najgorsza jest właśnie 2 gimnazjum. No ogólnie jak pomyśle o chemii albo o WF to się załamuję. Jak chemia jeszcze w miarę ok to WF nie cierpię, nienawidzę i wgl. Zdecydowanie sport to nie moja bajka

Tak, więc popisałam trochę o szkole. Nie ma za co
W końcu kto nie chce myśleć o szkole w wakacje? XD



To tyle ode mnie. Jutro spróbuję dodać rozdział.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar (Nie)znajoma: @♥Summer Soul♥: W takim razie współczuję tych upałów :/
  • awatar (Nie)znajoma: @*Mordka*: Cóż... jedyni się cieszą inni niekoniecznie ;)
  • awatar ♥Summer Soul♥: U mnie upałyyy :/ Ja się w miarę cieszę, że wracam do szkoły :P Zakupy już dawno zrobiłam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej!

Dzisiaj właściwie wpis bez tytułu, bo nie lubię tytułów powtarzać, a nie mam na niego pomysłu... znaczy się mogłabym coś wymyślić, ale mi się nie chce

Jak się macie? - czyli standardowe pytanie z mojej strony. Widzicie jak ja się o was myślę

Ja jestem szczęśliwa, bo od niedzieli nie ma u mnie upałów. Dzisiaj to już w ogóle jest słońce i tak fajnie wieje - trochę jak nad morzem.
A ja po prostu uwielbiam wiatr, kocham kiedy wieje ♥

Dzisiaj byłam w Ikei (chyba taki zapis jest poprawny). Tak właściwe to jedyną rzeczą jaką sobie kupiłam jest takie małe lusterko, ale nie kupowałam go z myślą o malowaniu się - o nie!
Ja się nie maluję. Potrzebne mi ono, bo nie raz chciałabym sobie jakoś upiąć włosy w warkocz czy jakąś inną fryzurę, do której wolę mieć lustro. No i czasami nie chce mi się stać w korytarzu, gdzie jest duże lustro - tak więc dzięki temu małemu będę mogła sobie gdzieś usiąść i zrobić fryzurę na spokojnie, a nie używać telefonu XD

Poza tym to w Restauracji Ikea pojawiły się raki i zupa rakowa. Moja koleżanka próbowała - zupa była ok, ale nie udało jej się zjeść raka, bo po prostu zaczął śmierdzieć kiedy zaczęła zdejmować pancerz i ogólnie się zniechęciła.

No i właściwe to tyle w dniu dzisiejszym. Jutro jadę do kuzynek w góry, a wieczorem do cioci na trzy dni. Jest to równoznaczne z tym, że wpis pojawi się dopiero w sobotę lub niedzielę i postaram się, żeby był to rozdział, bo dawno nie było.

I jeszcze informacja. W przyszłym tygodniu może nie być wpisów, bo jadę na wakacje w góry, a dokładniej do Karpacza na tydzień. Nie wiem jak tam będzie wyglądać sprawa z internetem, ale na szczęście mam internet w komórce tak, więc od biedy mogę dodać wpis na niej.

Tutaj jeszcze nutka, a mianowicie piosenka Impossible w wersji nightcore - zakochałam się w tym ♥
Co prawda nie za pierwszym razem, ale co tam

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar (Nie)znajoma: @Alex Spring: Dzięki :)
  • awatar Alex Spring: Ostatnio mam awersję do skorupiaków, więc na sama myśl o tych rakach, aż mnie skręciło :P Miłego wypoczynku!
  • awatar (Nie)znajoma: @*Mordka*: Dzięki ;) Ja naprawdę kocham tę nutkę ❤
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć!

Dzisiaj postanowiłam dodać podsumowanie. Ogólnie to długo się zastanawiałam czy dodać to czy normalny wpis. W końcu doszłam do wniosku, że najpierw napiszę trochę, a potem przejdę do podsumowania.

Jak się macie? U mnie 30°C, ale na szczęście jest chłodny wiaterek, więc nie czuć upału.

Wczoraj obejrzałam odcinek kreskówki pt. "Rick i Morty". Ostatnio dowiedziałam się, że leci na Comedy Central, więc wczoraj usiadłam i obejrzałam. Co prawda nie cały, ale obejrzałam.
Był to odcinek 2 i cóż mogę rzec. Postacie zamiast takich okrągłych źrenic mają takie... gwiazdki (?) co mnie trochę denerwuje, a poza tym faktycznie jest tam czarny humor. No i były tam też takie dziwne sytuacje, no ale ok - w końcu to nie kreskówka dla dzieci.

Ja nie będę się już rozpisywać, więc przejdźmy po prostu do podsumowania.

Liczba wpisów
19

Serial miesiąca
Zabójcze umysły

Właściwie to jedyny serial jako tako i co z tego, że przez niego śnią mi się morderstwa - wybiorę go na serial miesiąca

Książka miesiąca
Krystyna Siesicka "Ludzie jak wiatr"

Jest to starsza książka, która poleciła mi mama i pomimo, że była do niej sceptycznie nastawiona to spodobała mi się. Może tylko tyle, że nie do końca zrozumiałam zakończenie...

Dowcip/Suchar miesiąca


Napój/Jedzenie miesiąca
Sok pomarańczowy - najlepiej z lodówki


Film miesiąca
Obóz integracyjny
Niestety po polsku znalazłam tylko ten 15 sekundowy zwiastun.

To tyle.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar (Nie)znajoma: @*Mordka*: Możliwe... XD
  • awatar *Mordka*: Ps. O matko, obejrzałaś to ("Rick i Morty")?! Ja co prawda oglądam w necie (dubbing z CC mnie wkurza xd), ale szacun, że postanowiłaś obejrzeć. Tak, tę gwiazdki w ich oczach też mnie wkurzały, ale szybko się przyzwyczaiłam ;). Obejrzałaś, żeby sprawić czemu mi się podoba, yup? Xd
  • awatar Alex Spring: Będąc jeszcze w PL namietnie oglądałam kreskówkę Grizzy i lemingi ;) Zabójcze umysły - lubię, jak większość kryminalnych seriali. U mnie też krótkie podsumowanie, ale w zdjęciach, zapraszam ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Cześć!

Jak się macie? U mnie 35°C!

Wiem, że zaczął się sierpień i powinno być podsumowanie, ale po prostu mi się nie chce go pisać

Mam wam do opowiedzenia trochę, bo ostatnie dni były dość ciekawe.

Na samym początku muszę jednak pozdrowić Klaudię, która wreszcie (po wielu wskazówkach) odkryła ten blog i przedarła się przez "zabezpieczenie" (czyt. blog dla zalogowanych).



W sobotę byłam na weselu i w sumie mogłam spędzić je lepiej, ale i tak było nieźle. Mogłabym się rozpisać na ten temat, ale naruszyłabym prywatność.
Mimo to mogę poopowiadać o sobie.
Ogólnie z weselu wróciłam około godziny 01:30. Nogi mnie bolały, a wcale nie tańczyłam tylko okrążyłam budynek z co najmniej 50 razy.
Dlaczego nie tańczyłam?
Ok to takie moje dziwactwo - nie lubię tańczyć. Tak, wiem to jest dziwne, ale cóż... Teraz czas na napisanie w komentarzu jaka dziwna jestem i wgl.



Od wczoraj panują u mnie upały i wczorajszy dzień był właśnie dziwny, bo wszyscy narzekali na gorąc, a ja - osoba, która najwięcej narzeka - nawet się nie odezwałam. Po prostu nie czułam gorąca, mimo że siedziałam w najcieplejszym pokoju z włączonym komputerem. To było świetne!

Poza tym to wczoraj niedaleko mojej miejscowości przejeżdżała Tour de Polonge, więc ubłagałam mamę, żeby pojechać - świetne przeżycie.
Mimo, że przejazd kolarzy nie trwał chyba nawet 2 minut to i tak nie żałuję, że pojechałam to zobaczyć.

W ogóle to ktoś ogląda Tour de Polonge?
Ja sama zaczęłam dopiero w ubiegłym roku. Pierwszy obejrzałam 2 lub 3 etap - z Tarnowskich Gór do Katowic - tak mi się to spodobało, że zaczęłam oglądać.
Jestem więc fanką oglądanie Tour de Polonge pomimo, że nie specjalnie przepadam za jazdą na rowerze.



Memy: memy.pl


To chyba tyle w tym wpisie.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar (Nie)znajoma: @Blinky: Cieszę się, że też nie twierdzisz, że to dziwne :) Ogólnie w moim otoczeniu są ci którzy uważają, że to dziwne, że dziewczyna nie lubi tańczyć... Ja twierdzę, że mrozy są lepsze, bo wtedy możesz coś ubrać, natomiast gdy jest upał nie dasz rady się bardziej rozebrać. Potwierdzam, taki przejazd jest świetny :D
  • awatar (Nie)znajoma: @*Mordka*: Upały to tragedia! Fajnie wiedzieć, że ktoś nie lubi tańczyć oprócz mnie :D
  • awatar Blinky: Nie jesteś dziwna. Ja sama nie tańczę na takich uroczystościach. Upały podobno będą męczyć nas tak przez cały tydzień, ale to i tak chyba lepsze od mrozów. Taaaak! Przejazd kolaży to serio fajne przeżycie. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Q&A - część druga

Pytania od http://alexspring.pinger.pl/

1. Co jest dla ciebie najważniejsze w życiu?
Hmm... wydaje mi się, że najważniejsza w życiu jest rodzina
Pomimo tego, że nawet czasami jej nie cierpimy - szczególnie rodzeństwa
Dobra nie każde rodzeństwo musi się kłócić, ale w 99% chyba raczej się kłócą, oczywiście nie mowa tutaj o dorosłym czy z dużym odstępem wieku.

2. Kim byś chciała być w przyszłości?
Ogólnie rozważam 4 zawody - psycholog, tłumacz, nauczyciel j.angielskiego albo szkolny pedagog

3. Czemu założyłaś bloga i co ci to dało?
Czemu... hm... jakby napisać, żeby było krótko - chciałam się odgryźć siostrze, a jak właściwe było to radzę przejrzeć Q&A bo nie raz o tym pisałam.
Co mi to dało?
Wkręciłam się w jakąś społeczność, podszkoliłam się w pisaniu oraz poznałam świetne osoby jak, np. *Mordkę* http://purplelps.pinger.pl/

4. Gdzie chciałabyś w przyszłości zamieszkać?
Rozważam 4 opcje:
a) wyjadę do Anglii i tam zamieszkam
b) gdzieś nad morzem
c) w mieście koło mojej miejscowości
d) tutaj gdzie mieszkam tylko, że w domu po mojej prababci - chętnie tym go wyremontowała.
Jak na razie wydaje mi się, że raczej nie będzie to Anglia

Pytania od http://nikola240404.pinger.pl/

1. Masz jakieś zwierzę?
Tak - świnkę morską o imieniu Tina, w sierpniu miną 4 lata odkąd ją mam

2. Czy twoi rodzice wiedzą że masz bloga?
Mama na pewno o tym wie, a czy tata... w sumie nie wiem czy kiedykolwiek mu o tym mówiłam XD

3. Usuwałaś kiedyś jakieś stare wpisy?
Usunęłam tylko jeden wpis, ale po to żeby dodać go jeszcze raz, żeby były pod nim komentarze XD

4. Kto jest twoim najważniejszym idolem?
Najważniejszym? Tak szczerze to nie mam pojęcia

Pytania od http://purplelps.pinger.pl/

1. Twoja Ulubiona kreskówka?
Kiedyś uwielbiałam Bolka i Lolka, a kochałam Charlie i Lola.
Teraz uwielbiam Totalną Porażkę, a kocham niebieskiego kota zwanego Gumaball ♥♥♥

2. Skąd wziął się pomysł na nick?
Jak ktoś to zrozumie to będzie dobrze XD
Poz zakończeniu Violetty kompletnie nie wiedziałam jak się nazwać. Pewnego razu po prostu sobie siedziałam i oczywiście myślałam o niebieskich migdałach i tak jakoś był to chyba czas kiedy kilka osób mnie "napastowało" chcąc uzyskać adres bloga - było to oczywiście niemożliwe, żeby sami go znaleźli i pomyślałam, że gdyby tak było to dla nich byłabym znajoma, a dla innych nieznajoma, bo mnie nie znają i jakoś tak to połączyłam i wyszło (Nie)znajoma

3. Czy myślałaś kiedyś nad usunięciem bloga?
Myślałam nad zawieszeniem, ale nad usunięciem nigdy - od samego początku wiedziałam, że ten blog będzie na wieki, żeby kiedyś tutaj wrócić i powspominać

Tak, więc oto koniec obchodzenia 4 urodzin tego bloga. W przyszłym roku będzie 5 lat, więc to już taka okrąglejsza rocznica - będę musiała coś przygotować...

Poza tym dodam jeszcze, że w ustawieniach zmieniłam blog na "tylko dla zalogowanych" z powodów osobistych.

To chyba tyle.

Buziaki
(Nie)znajoma

P.S. Ostatnio nie udało mi się dodać Q&A ze względu na to, że wpis wyszedł chyba za długi.
  • awatar Alex Spring: Dzięki za odpowiedzi na moje pytania ;) Pozdrawiam!
  • awatar (Nie)znajoma: @HipLikeLilyy: Dzięki :)
  • awatar HipLikeLilyy: WOW! Gratuluję tych 4 lat! Też myślałam nad zawodem związanym z pedagogiką. Pozdrawiam cieplutko :) ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Cześć!

Z okazji 4 lat zorganizowałam Q&A.

Chciałabym podziękować jeszcze raz osobom, które zadały pytania

Q&A podzieliłam na dwie części.
Druga część w kolejnym wpisie
Pytania od http://weronikalps.pinger.pl/

1. Jak wyobrażasz sobie swoje życie za 5 lat?
Za 5 lat na pewno będę już pełnoletnia XD
Chciałabym żyć sobie spokojnie, mieć prawo jazdy i wiedzieć co chcę robić w życiu.

2. Czy masz jakiś autorytet w życiu?
Moim autorytetem zawsze byli, są i będą rodzice.

3. Jaki jest Twój ulubiony przedmiot szkolny i dlaczego akurat ten?
Nie potrafię wymienić jednego, więc
Język polski - od zawsze byłam humanistką poza tym ja nie potrafię powiedzieć zwięźle i na temat zawsze muszę się rozpisać. Moja koleżanka zawsze przedstawiało to w ten sposób:
"Zapytałam się jej czy (np.) kupiła tą bluzkę, a ona: Rano jak wstałam to okazało się...... i potem przyjechała.... a następnie na trampolinie.... i potem jeszcze.... tak czy inaczej nie kupiłam tej bluzki" - cała ja XD
Język angielski - zawsze języki były czymś co lubiłam i nauka ich nigdy nie sprawiała mi trudności, więc... po prostu lubię angielski
Informatyka - myślę, że lubię ją m.in. ze względu że ona nie sprawia mi trudności właśnie przez blog - kiedyś wielu rzeczy wyszukiwałam jak np. wyglądy no i jakoś w ten sposób trochę się szkoliłam

4. Kim chciałaś zostać w dzieciństwie?
W zależności od etapu - różnymi osobami. Na przykład kiedyś chciałam mieć własne kino, ZOO, restaurację, domki letniskowe, teatr, sklep itd.

5. Czy chciałabyś być sławna? Jeśli tak/nie - dlaczego?
Ogólnie to tak, a zarazem nie.
Nie w takim kontekście, że nigdy nie chciałam być rozpoznawalna - wiecie paparazzi, pisanie na stronach typu pudelek - nie chciałam tego nigdy.
Mogę być sławna, ale jako osoba anonimowa tak jak na blogu - może być sławna blogerka, a inni niekoniecznie muszę wiedzieć kim ona jest

6. Jakie są trzy cechy, które Cię charakteryzują?
Cóż... chyba spokojna, pomocna, wrażliwa.

7. Czy masz jakąś fobię i jeżeli tak, to jaką?
Obecnie nie, ale kiedyś bałam się ślimaków!
Dlaczego?
Śniło mi się, że ten ślimak z Franklina był tak duży jak ja i chciał się ze mną przywitać, a ja przed nim uciekałam XD

8. Jaka była Twoja pierwsza myśl po przebudzeniu?
Hmmm... dajcie mi się zastanowić... że pośpię jeszcze 15 min do godziny dziewiątej XD

9. Czy masz jakieś marzenie, w które wierzysz, mimo, iż jest wydaje Ci się to niemożliwe do spełnienia?
Tak mam - wierze mimo, że wydaje mi się niemożliwe.

10. Kim jesteś? (takie małe pytanie - liczę na Twoją kreatywność )
Ok, przekonamy się czy jestem kreatywna.
Z góry przepraszam za powtórzenia.

Jestem dziewczyną mającą swoje naście lat, patrząc na świat optymistycznie.
Dziewczyną, która niestety przejmuje się opinią innych.
Dziewczyną, która chce pomóc, pomóc bliskim jak i nieznajomym.
Dziewczyną, która lubi postawić na swoim.
Dziewczyną, która stara się być sobą.
Dziewczyną, której wydaje się, że musi być idealna...

Pytania od http://liveczka.pinger.pl/

1. Ulubiona pora roku?
Myślę, że wiosna, ponieważ:
a) nie cierpię upałów, więc lato odpada
b) są moje urodziny
c) wszystko rodzi się do życia
d) uwielbiam kwiatki na drzewach
Zimę mogę zaliczyć tylko wtedy kiedy jest śnieg

2. Jakie jest twoje hobby?
Nie lubię tego pytania... dlaczego? Po prostu nigdy nie wiem jak na nie odpowiedzieć, nie potrafię sprecyzować co dokładnie jest moim hobby - lubię wszystkiego po trochu.

3. Jaki masz telefon? Jesteś z niego zadowolona?
Microsoft Lumia 535 i nie lubię go
Dlaczego?
Telefon ogólnie jest ok, ale istnieje minus, którego nie potrafię znieść - sklep Windows.
Nie ma tam połowy aplikacji które znajdziecie np. w/na Samsungach czy jakichkolwiek innych, a jak już są często są podróbkami lub mają jakiś błąd, np. filmy na Instagramie zacinają się

4. Ulubiony kolor?
Obecnie mam słabość do pudrowego różu pomimo tego, że jako dziecko wolałam fiolet.

5. Ulubiona liczba?
Hmm... kiedyś była to 9, a teraz... myślę, że 13, ponieważ od moich narodzin stała się szczęśliwa - urodziłam się 13, ale we wtorek

6. Najlepsze, według ciebie blogi?
Trudno powiedzieć... lubię dużo blogów

...

(Nie)znajoma
  • awatar *Mordka*: Świetne odpowiedzi. Ten sen z ślimakiem mnie rozwalił xD. Wiem, jak to było w dzieciństwie z "Kim byś chciała zostać w przyszłości" :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć!

Witam wszystkich!

Mam nadzieję, że macie się dobrze

Dzisiaj nadszedł ten dzień...
4 lata temu założyłam bloga!

Zdarzyło to się o godzinie 21:44 - późno trochę...

Ja chyba nie będę tutaj przedłużać.


Bardzo chcę podziękować wszystkim osobom, które czytają tego bloga, komentują wpisy, obserwują i w ogóle za wszystko.
Wiadomo - bez czytelników nie byłoby bloga.
Myślę, że nie znajdzie się tutaj osoba, która czyta tego bloga od początku, bo czasy Violetty dawno minęły.
Jeśli jest ktoś jednak ciekawy to może sobie poczytać wpisy, chociaż ja ostatnio próbowałam i doszłam do 5 strony - więcej nie dałam rady XD

Wiem, że miał być Q&A - pisanie go zajęło mi 1h - ale wiecie jak to z dodawaniem wpisów czasami bywa...
Postaram się go dodać dzisiaj, ale nie obiecuję



Buziaki
(Nie)znajoma
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Stałam przed drzwiami pokoju Ryana. Obok mnie znajdowała się Sharon - właściwie to ona bardziej nalegała na to, żebym go poprosiła o pomoc.

- Dasz radę Maja! On nie jest taki zły, a gdyby nawet ci coś zrobił to mu...
- Nie kończ Sharon - poprosiłam dziewczynę.
- Ok, głowa do góry, wdech i wydech, no i idziesz!

Sharon zapukała do drzwi i od razu uciekła. Po chwili usłyszałam: "Wejść". Otworzyłam drzwi i weszłam. Pokój był granatowy. Meble wykonane były z ciemnego drewna. Na szczęście na ścianach nie zauważyłam żadnych plakatów z kobietami, które były skąpo ubrane. Ryan siedział przy biurku. Kiedy weszłam on odwrócił się.

- O Maja! Nie spodziewałem się ciebie tutaj, sposób pukania był taki jak Sharon - powiedział Ryan.

Zdziwiłam się trochę tym co powiedział. Usiadłam na łóżku, a on odwrócił się na krześle.

- Więc co cię tutaj sprowadza?
- Bo ja... mam do ciebie... yyy... prośbę... czy mógłbyś mi pomóc z matematyką? - zapytała i zamknęłam oczy.
- Nie ma sprawy!

Powoli otworzyłam oczy. Ryan siedział uśmiechnięty - widocznie moje zakłopotanie go rozbawiło.

- Naprawdę?- zapytałam niedowierzająco.
- Oczywiście! Dlaczego miałbym ci nie pomóc?
- Bo... dlatego... yyy... ponieważ... mógłbyś mnie wyśmiać - powiedziałam.
- Maju - jego głos spoważniał. - Za kogo mnie uważasz? Dlaczego miałbym cię wyśmiać?

Teraz naprawdę sprawił mnie w zakłopotanie. Ryan w końcu nie był jakimś głupim chłopakiem śmiejącym się z byle czego. To co powiedziałam mogło go urazić.

- Yyy... właściwe to nie wiem dlaczego, ale... po prostu...
- Po prostu bałaś się, że pomyślę, że jesteś jakąś głupią gęsią - idealnie dokończył moje zdanie.
- Yyy... w zasadzie to tak.
- Och Maju! Nawet nie mam podstaw do tego, żeby tak myśleć!

W tym momencie poczułam się głupio.

- Po prostu jakoś nie miałam z tobą bliższego kontaktu i nie wiedziałam jaki jesteś.

Zadziwiło mnie to, że udawało mi się jakoś wybrnąć z tej sytuacji. Zazwyczaj w takich momentach mówiłam coś głupiego i jeszcze bardziej się pogrążałam.

- To ja może już pójdę i zostawię cię w spokoju - powiedziałam i od razu wyszłam.

Na korytarzu czekała już na mnie Sharon.

- I jak? - zapytała.
- No... no... zgodził się... chyba...
- Jak to chyba?!
- Mogłybyśmy pójść na przykład na do twojego pokoju? - zapytałam.

Źle czułam się rozmawiając o Ryanie tuż pod jego drzwiami.
***
Nadeszła noc. Było już po 22, a ja siedziałam w swoim pokoju. Przebrana w piżamę, sprawdzałam internet.
Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi.

- Proszę! - wykrzyknęłam.

Zastanawiałam się kto to może być. Sharon była w łazience.
Po chwili drzwi uchyliły się, a ja zobaczyłam w nich Ryana.

- Och Ryan - powiedziałam i zarumieniłam się.

W zasadzie jeszcze żaden chłopak nie widział mnie w piżamie i czułam się z tym dziwnie.

- Nie przeszkadzam? - pokręciłam przecząco głową. - To dobrze. Chciałem się tylko zapytać, kiedy zaczynamy naukę.
- Może od jutra?
- Mi pasuje, Sharon ma randkę z Patrickiem, Angela idzie na urodziny przyjaciółki, a rodzice wychodzą na domówkę do znajomych, więc nikt nam później nie będzie przeszkadzał.
- Ok - odpowiedziałam.
- To dobranoc Maju.
- Dobranoc!

Ryan wyszedł z pokoju.
***
I co myślicie?
(Nie)znajoma
 

 
Na wstępie pragnę dodać, że poniższe opowiadanie jest przeznaczone na Dave X Ladonna Week na blogu http://purplelps.pinger.pl
Zapraszam!
***
- Dave, kiedy popcorn będzie gotowy? - zawołała Ladonna.
- Już niosę kochanie - odpowiedział chłopak.

Dave wszedł do pokoju z gorącym jeszcze popcornem, który dziewczyna natychmiast zabrała. Chłopak usadowił się obok niej.
Za oknem padał deszcz, więc postanowili obejrzeć film.
Właśnie się zaczynał, gdy nagle usłyszeli grzmot, a po chwili w pokoju zapanowała ciemność.

- Dave! Co się dzieje? - zawołała rozpaczliwie Ladonna.
- Poczekaj - chłopak podszedł do okna. - Hm... Na całym osiedlu nie ma prądu.
- W takim razie co zrobimy?
- Poczekamy aż prąd wróci - odpowiedział spokojnie chłopak.

Usiadł koło dziewczyny. Zapanowała cisza.

- Ej Dave, a pamiętasz jak Ella z tobą flirtowała? - zapytała Ladonna.
- Ella nigdy ze mną nie flirtowała - odpowiedział zdziwiony chłopak.
- Jak to nie?! Przecież ta s*ka chciała mi cię zabrać - wykrzyknęła dziewczyna.
- Uspokój się skarbie. Dlaczego nazywasz tak Ellę?
- W takim razie przypomnę ci - dziewczyna usadowiła się wygodnie. - Był to piękny dzień. Postanowiliśmy wybrać się do parku. Kiedy wreszcie dotarliśmy, usiedliśmy na ławce przy stawie. W pewnym momencie zauważyłam budkę z lodami. Doszłam do wniosku, że mam ochotę na lody. Powiedziałam ci to, a następnie ty poszedłeś je kupić. Ja w tym czasie obserwowałam kaczki. Kiedy minęło już kilka minut, odwróciłam się, żeby sprawdzić co z lodami i wtedy... wtedy zobaczyłam Ellę! Ta s*ka kleiła się do ciebie, wiedziałam, że muszę coś z tym zrobić! Wstałam i ruszyłam w waszą stronę, a ona dalej się do ciebie kleiła. Doszłam do wniosku, że tego naprawdę już za wiele. Potem jeszcze specjalnie upuściła jakąś kartkę, żebyście oboje ją podnieśli. Wtedy miarka się przebrała, krzyknęłam: "Zostaw go ty...
- Przestań! Wiem co wykrzyczałaś, więc nie powtarzaj tych strasznych słów. - zareagował Dave. - Ja pamiętam tę historię inaczej. Był to ładny dzień, poszliśmy do parku, ty chciałaś lody. Poszedłem, żeby kupić ci je i wtedy spotkałem Ellę. Zapytała mnie jak mi się żyję po programie i zaczęliśmy rozmowę. Wtedy ja powiedziałem coś śmiesznego, a ona zaczęła się śmiać i przypadkowe mnie dotknęła. Następnie wiatr się poruszył i Elli wypadła kartka, która była listem o ochronie zwierząt czy czymś takim. Wtedy ty wstałaś i zaczęłaś się wydzierać jak wariatka...
- Czyli jestem wariatką?! Super! - Ladonna wstała i poszła do kuchni.
- Skarbie, poczekaj... - zawołał Dave
***
(Nie)znajoma
 

 
Cześć!

Jak się macie? U mnie tragedia - za oknem 33,5°C a ja nienawidzę upałów.

Poza tym to byłam dzisiaj u chirurga. Mogę się pochwalić, że dzisiaj zakończyliśmy leczenie!
Ogólnie to pojechałyśmy z mamą po 12, a miałyśmy na 13. Przed nami były 3 osoby + jedna w środku. Osoby przede mną też kończyły leczenie także szybko poszło.
Od wejścia z czekaniem, wizytą i skserowaniem papierów minęło 20 min! 20 min u lekarz! To jest coś niemożliwego!
Nawet w przychodni do doktorki czeka się około 1h.



Poza tym to nic u mnie ciekawego się nie dzieje.

Przypominam, że można zadawać pytanie do Q&A pod poprzednim wpisem lub pod tym.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar Alex Spring: O, czyli macie teraz temperatury takie, jak u mnie - współczuję. Poszcześciło ci się u lekarza, ja zawsze nastałam się w kolejkach a zwłaszcza do chirurga.
  • awatar *Mordka*: Fajnie, że szybko wyszłaś od chirurga. Pytania: 1. Twoja Ulubiona kreskówka? 2. Skąd wziął się pomysł na nick? 3. Czy myślałaś kiedyś nad usunięciem bloga?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej!

To znowu ja. Po 4 dniach, w których powinny być wpisy...

Może zacznę od tej nudniejszej dla mnie części wpisu, a mianowicie od nagród za Falę Nagród.
W zdrapce blog http://pastelowyfiolet.pinger.pl/ wygrał kolaż i w końcu go zrobiłam. Ogólnie to kolaży nie robiłam już bardzo dawno tak, więc przepraszam za to, że jest straszny - jak kto uważa.


Piosenka to oczywiście "Galway Gril" Ed Sheeran - zgadła http://purplelps.pinger.pl/ dostanie 2 komentarze i 2 lajk


A gwiazda to oczywiście Margaret - zgadła http://disney301.pinger.pl/ dostanie 2 komentarze i 2 lajk.


Teraz przejdźmy do informacyjnej części wpisu.
Jak wiadomo - ja chyba nie nadaję się do rozpiski. Tak, więc wszystko co zostawię to Falę Nagród i Bibliotekę/Filmotekę - w przyszłości na pewno się przydadzą.
Reszta wpisów będzie się pojawiała chaotycznie.

Oprócz tego to ostatnio naprawdę spodobały mi się blogi o takiej tematyce... życiowej (?) - wiecie, chodzi o to, że ludzie piszą o swoim życiu, np. http://alexspring.pinger.pl/
Kiedyś nawet chciałabym taki założyć, ale to za kilka lat, bo w tym wieku moje życie nie jest dość ciekawe, co nie zmienia faktu, że chyba spróbuję zacząć pisać takie wpisy na bloggerze - tam jest mój blog - link po prawej stornie w zakładce strony WWW.



Poza tym to już niedługo, a dokładniej 25 lipca miną 4 lata odkąd założyłam bloga i z tej okazji chciałabym zrobić Q&A.
Ostatni robiłam na 1000 wpis, czyli ponad pół roku temu, więc...
W komentarzach zadawajcie pytania!

To chyba tyle.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar (Nie)znajoma: @Find Your Soul: Proszę bardzo :)
  • awatar Find Your Soul: Kolaż wcale nie jest straszny :) Przyda mi się jako tło do któregoś z wyglądów ( na mojego drugiego bloga z kodami CSS) Dziękuję :)
  • awatar (Nie)znajoma: @Music Is My Best Friend: Dzięki za pytania :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Na wstępie pragnę dodać, że poniższe opowiadanie jest przeznaczone na Mal X Luna Week na blogu http://purplelps.pinger.pl
Zapraszam!
***
- Pośpiesz się - krzyknęła Luna.

Ona i Mal właśnie okradali sklep.

- Chwilę! - odkrzyknął chłopak.
- Rzuć mi torbę!

Dziewczyna biegała o wiele szybciej niż Mal, więc postanowiła wziąć torbę. Chłopak właśnie wybiegł ze sklepu.

- Którędy? - zapytał Mal.
- Przez park!

Obydwoje biegli w mniej więcej równym tempie. Park jednak stawał się coraz bardziej zalesiony. W pewnym momencie koszulka chłopaka zahaczyła o gałąź, a jako, że Mal biegł dalej - został całkowicie niej pozbawiony. Zatrzymał się i stał się Vito.

- Hej, co się tutaj podziewa maleńka? - zawołał do Luny.
- No przecież uciekamy! - zawołała z irytacją po czym się zatrzymała. - Chwila! Jak to powiedziałeś?

Odwróciła się i spojrzała na Vito.

- Hej, Mal co się z tobą stało?!
- Mal? Ja jestem Vito!

Dziewczyna spojrzała na niego z irytacją.

- Po prostu biegnij za mną!

Przebiegli cały park. Vito jako twardziel nie narzekał - w końcu nie wypadało.

- Mike! - usłyszeli po chwili.

Zoey postanowiła wybrać się na spacer. Szła wzdłuż parku, kiedy zobaczyła Mike'a i dziewczynę z dwukolorowymi włosami. Zobaczyła, że chłopak nie ma koszulki i zaraz się zreflektowała.

- Vito! - chłopak odwrócił się.

Zanim Luna zorientowała się, że chłopak się zatrzymał, Zoey zdążyła do niego podejść. Luna spojrzała na ten obrazek i szybko ruszyła w ich stronę.

- Och, ubierz lepiej tą bluzę - powiedziała Zoey i podała chłopakowi bluzę.

Vito ubrał ją. Była co prawda za mała, ale wystarczyło, żeby przeobraził się w Mike'a.

- Zoey! - wykrzyknął i przytulił ją.

W tym czasie Luna zjawiła się obok.

- Mal, co ty wyprawiasz?! - wykrzyknęła.

Chłopak zamienił się w Mal'a.

- Wow! Co tu się dzieje? - zapytał Lunę.
- Ta s*ka się tutaj pojawiła, a ty zacząłeś ją przytulać!
- Niby ja to zrobiłem?! Po co miałbym to robić?!

Wtedy chłopak spojrzał na Zoey i zmienił się w Mike'a.

- Zoey, co się dzieje? Co ja tu robię? - zapytał.
- O co chodzi?! O to, że zachowujesz się jak dureń! - wykrzyknęła Luna.

Chłopak spojrzał i stał się Mal'em.

- Co się drzesz? - zapytał.
- Bo znowu gadasz z tą s*ką - krzyknęła.
- Niby ja?! Znowu mi to wmawiasz?! Ja z tą laleczką?!

Wtedy z oczu Zoey popłynęły łzy...
***
(Nie)znajoma
 

 
Hej!

Dzisiaj przybywam z zapowiedzianą "Pogadanką", której dawno tutaj nie było.


Dzisiejszym tematem będzie wygląd i charakter.

Wydaje mi się, że ni raz pada pytania - Dla ciebie liczy się wygląd czy charakter?

Wiele osób odpowiada charakter, bo w końcu powinniśmy patrzeć na wnętrze człowieka, a nie na jego wygląd. Jednak czy ta odpowiedź jest na pewno prawda?

Wiadomo - powinniśmy patrzeć jaki człowiek jest w środku, ale mimo wszystko nie można powiedzieć, że chodzi tylko o charakter, bo wygląd jest ważny.

Co z tego, że ktoś ma wspaniały charakter kiedy jest brzydki - czy nie znając tej osoby nie odrzucamy jej od razu? Idziesz ulicą i widzisz kogoś kto nie grzeszy pięknością - podejdziesz i się zapoznasz, żeby przekonać się jaki jest czy go olejesz?

Właśnie! Można powiedzieć, że liczy się charakter - powiedzmy w 70%, a pozostałe 30% to wygląd.

Dajcie znać co wy myślicie! Wygląd czy charakter?

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar Alex Spring: Ludzie to wzrokowcy, więc na początek w ocenie idzie wygląd, tak to już jest. Ja myślę, że tak 50 na 50 jest u mnie. Jednak, gdy np. ktoś jest świetnym człowiekiem, a ubiera się niechlujnie, czy sie nie myje, to zraża do takiej osoby, choćby była nie wiem jak fajna. Bo wygląd, to nie tylko twarz, ale również właśnie ubranie, higiena itp.
  • awatar *Mordka*: I to i to ;).
  • awatar Yoasiczka: Jedno i drugie :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć!

Jak u was? U mnie niezbyt fajnie, bo chociaż na razie się uspokoiło to jeszcze chwilę temu lało jak z cebra.

Dzisiaj Fala Nagród!


Ok, jako że taką tradycją stało się już jaka to piosenka...
Proszę bardzo!

Ogólnie to trudno było zrobić ss tak żeby nie było od razu wiadomo o co chodzi i myślę, że tak jak jest jest w miarę ok.

Teraz kto to...
Podpowiedź: Znowu jest to piosenkarka.


No i to właściwie chyba tyle. Za tydzień może zrobię zdrapkę, więc...

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar Alex Spring: U mnie gorąco, 23, a za oknem ponad 20 stopni lol.
  • awatar *Mordka*: Ta scenka to z piosenki Eda Sheerana-"Galway Girl" <3. Chyba to Margaret jest na tym zdjęciu xD.
  • awatar ♥Summer Soul♥: Piosenki nie znam -_- A zdj to chyba Margaret
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej niedźwiadki!

Dzisiaj po raz pierwszy od jakiegoś czasu piszę tak po prostu normalny - jak ja to ujęłam - wpis.

Dajcie znać jak się macie? U mnie ogólnie dobrze, spoko i w ogóle.

Ostatnio zaczęła mnie zastanawiać pewna kwestia. Zauważyłam, że często w filmie/serialu/książce umiera osoba najbardziej lubiana.
Czy wy zauważyliście to kiedyś?
Podczas czytania książki "Rilla ze Złotego Brzegu" umarł mój ulubiony Walter.
Ostatnio zaczęłam oglądać "Kości" - Vincenta już nie ma, a wiem że za 3 sezony umrze postać, którą po prostu uwielbiam.
Przypadku takiego chyba nie miałam jeszcze z filmem. Chociaż może miałam, a to tylko ja już nie pamiętam - w końcu trochę tych filmów już się przewinęło.



Cóż mogę wam jeszcze napisać...
Planuję "Pogadankę" na wtorek, bo dawno jej nie było i wydaje mi się, że fajnie też byłoby w końcu dodać "KOCHAM!".

Tak, więc poza tym nie mam wam nic więcej do napisania. Dajcie znać co ciekawego dzieje się u was?

Dawno nie dodawałam też jakiejś muzyki do wpisu, więc...

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar (Nie)znajoma: @♥Summer Soul♥: Też ją kocham <3 Tylko ta ostatnia część mi nie pasowała. Wg mnie autorka mogła uśmiercić kogokolwiek innego :)
  • awatar ♥Summer Soul♥: Aww♡ Kocham całą serię Ani z Zielonego Wzgórza :*
  • awatar (Nie)znajoma: @Alex Spring: Tak masz rację, aby było ciekawie najlepiej lubianą postać :D Miłego dnia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Odsunęłam się od biurka i rzuciłam na łóżko. Minął już tydzień odkąd przybyłam do Anglii, odnalazłam się i wszystko było ok poza przeklętą matematyką, która towarzyszyła mi codziennie od poniedziałku do piątku. Zaczęłam jęczeć. Po chwili do mojego pokoju wpadła Sharon.

- O rany, Maja! Coś się stało?
- Matematyka się stała - jęknęłam rozpaczliwie.
- O rany i naprawdę nad tym bolejesz?! Poproś Ryana o pomoc.
- Ryana?
- Tak, mówię ci on jest najlepszy na świecie z matmy - wychwalała go Sharon.
- A może ty pomożesz mi z tym zadaniem? - zapytałam.

Prawdę mówiąc wstydziłam się poprosić Ryana o pomoc.

- Możesz mi pokazać o co chodzi.

Pokazałam dziewczynie zadanie. Ona trochę nad nim pogłówkowała, a następnie próbowała mi wytłumaczyć jak to zrobić. Muszę przyznać, że Sharon na nauczycielkę się nie nadaje. Ostatecznie przepisałam rozwiązanie i zamknęłam zeszyt.
***
Siedziałam na ławce pełna obaw. Do dzwonka zostało 5 minut, a ja się strasznie denerwowałam. Obawiałam się, że pani Bell wywoła mnie do odpowiedzi i każe zrobić, a następnie wytłumaczyć zadanie domowe. Nie byłam już taka pewna czy dobrze zrobiłam nie prosząc o pomoc Ryana. Z tłumaczeń Sharon nic nie zrozumiałam i właśnie dlatego siedziałam taka zdenerwowana.

- Cześć - usłyszałam głos obok mnie,

Odwróciłam się i zobaczyłam Alice.

- O... hej - powiedziałam.
- Coś się stało? - zapytała dziewczyna.
- Za chwilę mam matematykę, a kompletnie nie wiem jak zrobiłam zadanie, a boję się, że mnie wywoła - powiedziałam na jednym wydechu.
- W takim razie jak zrobiłaś to zadanie?
- Przepisałam od Sharon - zamknęłam oczy. - A przecież mogłam poprosić Ryana.

Spojrzałam na zegar, a chwilę później zadzwonił dzwonek.

- Dobra, ja lecę na angielski - powiedziała Alice i poszła.

Chwilę później pod salę przyszła nauczycielka. Weszliśmy do klasy i zajęliśmy miejsca. Pani Bell sprawdziła obecność, a potem nadeszła chwila prawdy.

- Dobrze dzisiaj zadanie domowe sprawdzę może u... Mai - powiedziała.

Klnąc w myślach podeszłam do tablicy. Niestety mój zeszyt leżał na biurku nauczycielki, bo musiałam go tam odłożyć. Próbowałam sobie przypomnieć co przepisywałam i na tablicy zaczęły pojawiać się liczby. W pewnym momencie jednak utknęłam.

- Jakiś problemu Maju? - zapytała nauczycielka.
- Malutki - odpowiedziałam dość cicho.
- Jaki to problem?
- Nie wiem co zrobić - odpowiedziałam.
- W takim razie jak zrobiłaś zadanie? - kobieta podniosła głos. - Przepisałaś od kogoś przed lekcją?!
- Nie... znaczy tak, ale nie tak jak pani myśli - próbowałam się jakoś wytłumaczyć.
- Dziewczyno weź się w garść! Tak czy nie?!

Teraz nie wiedziałam co odpowiedzieć, więc milczałam.

- W takim razie siadaj! Jedynka!

Powróciłam do ławki smętnym krokiem. Usiadłam i spojrzałam na zegar, zostało jeszcze pół godziny...
***

(Nie)znajoma
  • awatar Alex Spring: A ja tam lubię matmę, zapewne dlatego, że nie mam z nią problemu ;)
  • awatar *Mordka*: Matematyka to zło :/. A pani Bell serio jest surowa :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Na wstępie pragnę dodać, że poniższe opowiadanie jest przeznaczone na Brick X Vanessa Week na blogu http://purplelps.pinger.pl
Zapraszam!
***
- Powoli - powtarzał Brick.
- Idę powoli, ale schodzenie po schodach z zasłoniętymi oczami wcale nie jest proste!

W końcu udało im się zejść.

- Czuję piasek pod stopami oraz słyszę fale - powiedziała Vanessa. - Jesteśmy na plaży.
- No masz rację - przyznał chłopak. - Ale poczekaj!

Przeszli kawałek, po czym Brick zdjął opaskę.

- O mój Boże! - powiedziała Vanessa.

Przed nią na plaży leżał koc, a wokół znajdowały się lampiony, w których świeciły się świece.

- Tu jest przepięknie - wyszeptała Van. - Zrobiłeś to dla mnie?

Dziewczyna odwróciła się do chłopaka.

- Tak, dla ciebie.

Nagle poczuł ciepło. Dziewczyna go objęła. Było to dla niego niesamowite uczucie, być tak blisko niej. Odwzajemnił uścisk.
Stali tak tuląc się przez długi czas. W końcu Vanessa puściła chłopaka. Razem podeszli i usiedli na kocu.

Czas minął im przyjemnie. Chłopak schował nieopodal koszyki piknikowy z jedzeniem. Rozmawiali i zajadali się pysznymi przekąskami. Zanim się zorientowali było już ciemno.

- Popatrz! Gwiazdy! - krzyknęła Vanessa i położyła się kładąc głowę na kolanach chłopaka.

Brick zaczął się bawić włosami dziewczyny, a ta opowiadała mu różne historie, które wymyślała w dzieciństwie przychodząc na plażę.

- I wiesz... zawsze marzyłam o tym, aby spędzić czas z kochaną osobą tutaj, tak jak my teraz... - dziewczyna zarumieniła się i podniosła. - Kochami Cię Brick.
- Ja ciebie też, Vanesso - powiedział i zbliżył się do niej.

Patrzyli sobie w oczy, w pewnym momencie chłopak przybliżył się jeszcze bardziej i pocałował ją w usta. Dziewczyna odwzajemniła pocałunek...
***
(Nie)znajoma
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›