• Wpisów: 1134
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 15:58
  • Licznik odwiedzin: 117 923 / 1911 dni
 
iza132
 
Cześć!

Jak się macie?

Dzisiaj ponownie po długiej przerwie przybywam z "Pogadanką".

pogadanka.jpg


Dzisiejszym tematem są "chińskie bajki", ale aby nie było problemu, wyprostuję, że nie chińskie, a japońskie i nie jestem pewna czy do końca "bajeczki".

Co mnie skłoniło do tego tematu?
Ostatnio dowiedziałam się o trzecim sezonie "Toyko Ghoul" i zobaczyłam nightcore, który tak mnie wzruszył, że nie mogłam tego zostawić.

Jeśli chodzi o mnie, to anime nigdy nie oglądałam - nawet Pokemony są mi obce. Może ewentualnie jakieś fragmenty, ale raczej były to parodie.

Jestem ciekawa, co w ogóle sądzicie o tych japońskich kreskówkach?
Ja kiedyś byłam ich zagorzałą przeciwniczką i... Pod wpływem pewnej osoby się to zmieniło ;)
Teraz mam do nich raczej neutralne podejście, nie oglądam, ale nie potępiam...

W sumie nazywanie tego "bajeczkami" jest trochę zabawne z punktu osoby, która je ogląda, ponieważ niektóre są przepełnione przemocą, krwią i ogólnie brutalnością. Tak szczerze, boję się obejrzeć "Naruto"...

W sumie nie wiem, co więcej mogę wam powiedzieć na ten temat, bo specjalistką nie jestem i mogę wam tylko opowiedzieć o czym jest "Toyko Ghoul", bo to jest akurat naprawdę wzruszająca historia, ale znając siebie, pewnie jej nie obejrzę...

A jak z wami? Oglądaliście kiedyś anime? Co o nim sądzicie?

Buziaki :*
(Nie)znajoma

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Ja osobiście ,aż taką zagorzałą fanką anime to nie jestem,ale obejrzę. Mam dwie ulubione serie anime,które szczerze są stare jak kredens mojej babci xD,ale lubię  je pod względem humoru i fabuły i oryginalności tamtejszego twórcy.
     
  •  
     
    Kiedyś lubiłam anime, ale teraz nie za bardzo mi się podoba :/
     
  •  
     
    Ja kiedyś miałam fioła na punkcie animców i mang, teraz już aż tak nie szaleję i po prostu od czasu do czasu lubię sobie coś obejrzeć. Sama jednak pół żartem, pół serio, nazywam anime "chińskimi bajkami", bo nie w tym nic obraźliwego. Każdy ma w sumie inny gust,  ja do animacji z Azji nic nie mam ;).
     
  •  
     
    A oglądam sobie mongolskie kolorowanki z Tybetu, tak samo jak oglądam seriale, filmy i inne kreskówki. Wbrew pozorom nie ma żadnej różnicy.
     
  • awatar
     
     
    amydiary
    Nie oglądam, nie jest to w moim guście, ale niektórzy z moich znajomych oglądają i to ich sprawa. Osobiście nic do anime nie mam, bo i dlaczego.
     
  •  
     
    Zgadzam się. Szanuje Anime, chociaż ich nie oglądan i wolę animacje zachodnią.
    Widziałam jakieś anime i są raczej ok, aczkolwiek nie wiem czy jeszcze jakieś obejrze.