• Wpisów:1142
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 13:41
  • Licznik odwiedzin:128 685 / 2921 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć wszystkim, którzy natrafili na ten wpis!

Jest to ważny wpis... Bardzo ważny tak samo jak dzisiejsza data.

Mamy 26 lipca 2019 roku.

Dokładnie 6 lat temu założyłam tego bloga - była to spontaniczna decyzja, ale o historii jak ta strona powstała już niejednokrotnie pisałam.

Dziś jest równie ważny dzień. Po wielu przemyśleniach podjęłam decyzję o zawieszeniu bloga. Piszę strasznie nieregularnie, bez większego ładu i bez wielkiej chęci do tego.
Po prostu wypaliłam się w tym temacie, ok?

To była trudna decyzja, ale doszłam do wniosku, że nie widzę sensu ratowania tego bloga, który umarł śmiercią naturalną - tak jak powoli wymiera cały portal Pinger.

Przygodę tą będę wspominać z przyjemnością, bowiem ten blog dostarczył mi wielu wrażeń. Miałam też okazję zaznajomić się z kimś przez tego bloga, co jest naprawdę fajną rzeczą.

Teraz czekają mnie zmiany - mnóstwo zmian, którym będę musiała stawić czoła. Trochę mnie to przeraża, ale z pewnością jest lepiej niż jeszcze kilka miesięcy temu. W końcu otwieram się na ludzi i zaczynam do nich wychodzić - w tym roku wychodziłam ze znajomymi tyle razy, że przebiło to wszystkie poprzednie lata, a mi ciągle mało

Tak czy inaczej pora się pożegnać.

Dziękuję wszystkim osobom, które czytały ten blog - nieważne czy robiły to kilka dni czy kilka lat. Dziękuję szczególnie tym, którzy pisali komentarze. Tym, którzy zaobserwowali ten blog, co jest dla mnie niepojęte - jak ktoś mógł chcieć to czytać, zwłaszcza na początku, gdy popełniałam mnóstwo błędów językowych, ortograficznych i wszystkich innych (nie żebym teraz pisała idealnie, ale z pewnością jest lepiej).

Czy powrócę jeszcze kiedyś do pisania bloga? Nie przeczę, bo może tak się zdarzyć. Wątpię jednak, że wrócę tutaj. Miło było tu pisać, mimo licznych problemów z jakimi się borykałam, ale jeśli kiedyś do tego powrócę będzie miało to miejsce gdzieś indziej.
Jeśli ktoś ma jakieś pytania, uwagi, cokolwiek innego do mnie - zapraszam do wiadomości prywatnej.

Dobra - kończmy to, bo nie da się w nieskończoność przedłużać.

To na tyle. Prawdopodobnie ostatni wpis tutaj. Miło było.

Cześć i czołem!
(Nie)znajoma
  • awatar *Mordka*: Będzie mi brakować Twoich wpisów, nawet jeśli już prawie niczego nie wrzucasz. Ale ok. Pinger umiera i to już Twoja decyzja. Cieszę się jednak, że pozostawiłaś po sobie ślad, a także, że wciąż utrzymujemy sze sobą kontakt ;)
  • awatar mąka krupczatka: pa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kto się spodziewał, że ja jeszcze napiszę wpis?

Tak, więc jestem!

Wczoraj odbył się finał 64. Konkursu Piosenki Eurowizji. Tegoroczna edycja odbyła się w Tel Awiwie w Izraelu.
Polska drugi rok z rzędu nie pojawiła się w finale.
Nasz kraj reprezentował zespół Tulia z piosenką "Pali się". Utwór mi osobiście bardzo się podoba (lubię takie klimaty), jednak uważam, że cały występ to był (ładnie to ujmując) niewypał.
Dziewczyny z zespołu wykonują charakterystyczny "biały śpiew", który jest trudny w odbiorze dla osób nie mających styczności z naszą kulturą (założę się, że dla np. jakiegoś Hiszpana one tylko i wyłącznie krzyczały), dlatego cała oprawa była taka ważna. Jeśli chodzi o stroje czy efekty specjalne - ktoś kto się tym zajmował schrzanił po całości. Byłam przekonana, że ubiorą się podobnie jak występują w teledyskach, a one wychodzą w czymś co mało mi się z Polską kojarzy (ok, spódnice akurat były dobre, ale reszta to groch z kapustą). Dodatkowo efekty specjalne i cały wygląd sceny podczas występu również nie powalał.
Ja wiem, że dobra muzyka sama się obroni, ale to jest Eurowizja, która rządzi się swoimi zasadami i tu trzeba zrobić jakieś show.
Tulia - Fire Of Love (Pali się)

W tym roku zwycięzcą konkursu został Duncan Laurence z Holandii z piosenką "Arcade". Znowu się zawiodłam jeśli chodzi o wygraną, bo kibicowałam Włochom i byłam przekonana, że wygrają.
Jeśli natomiast mam coś rzec o zwycięskiej piosence - nie jest źle, jest ok, ale były lepsze utwory.

Jeśli chodzi ogólnie o piosenki to w tym roku było z nimi cienko. Świetnym przykładem jest San Marino - to jest żart, że ono weszło do finału.
Od 2017 oglądam Eurowizję tak zdecydowanie konkretniej i jak na razie w tym roku podobało mi się najmniej piosenek. A oto one:

Lake Malawi - Friend Of A Friend (Czechy)
Ta piosenka urzekła mnie w swojej prostocie. Na scenę wychodzi wokalista zespołu, ubrany w żółty sweter i spodnie, zaczyna śpiewać, skakać i widać po prostu, że dobrze się bawi. Niby wszystko na luzie, proste i nieskomplikowane, a są te efekty, które sprawiają, że robią oni jakieś małe show.

Tamta - Replay (Cypr)
Nie jestem pewna czy powinnam tutaj wstawiać ten utwór, bo jest bardzo podobny do "Fuego" Eleni, która w zeszłym roku reprezentowała Cypr. W 2018 podobała mi się piosenka, w tym też, więc stwierdziłam, że co tam - wstawiam. I jest.

KEiiNO - Spirit In The Sky (Norwegia)
Ta piosenka mnie oczarowała. Wokalistka ma naprawdę wspaniały głos. Bardzo podobały mi się również momenty, w których śpiewał ten łysy pan. Nie wiem właściwie, co on tam śpiewa, ale podoba mi się.

ZENA - Like It (Białoruś)
To jeden z niewielu występów, które słyszałam w półfinale. Wtedy brzmiał lepiej, ale nadal piosenka mi się podoba. Tak w ogóle ZENA to najmłodsza uczestniczka w tym roku, bo ma ona 16 lat (rocznikowo 17). I taka ciekawostka: była jedną z prowadzących zeszłoroczną dziecięcą Eurowizję.

Mahmood - Soldi (Włochy)
Zdecydowanie mój faworyt! Ta piosenka jest wspaniała. Została ona wytypowana jako zwycięska przez organizację fanów Eurowizji (czy coś w tym stylu). Gdy to przeczytałam nie rozumiałam ich wyboru, a potem jej wysłuchałam i wszystko stało się jasne.

Nevena Božović - Kruna (Serbia)
Spokojna piosenka, a taka cudowna. Zachwyca mnie refren. Nie mam kompletnie pomysłu na to jak mam ją jeszcze skomentować. Podoba mi się i tyle.

źródło: www.youtube.com/user/eurovision

Tak, więc właściwie to wszystko na dziś.
Do zobaczenia nie wiem kiedy.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar Kjiść Paprocji: Osobiście nie oglądałąm Eurowizji z przyczyny jaką jest brak telewizora, ale gdy obejrzałam polskę zamieszczoną w twoim wpisie złapałam się za głowę. To napewno lepsze niż gdyby Godlewskie weszły na scenę, ale bardziej ich wystrój kojarzył mi się z jakimiś Amazonkami.
  • awatar *Mordka*: O rany. Ty żyjesz. Ja eurowizji nie oglądałam jak zwykle (nawet moja mam w tym roku ją sobie odpuściła, skoro Polska się nie dostała), ale słuchałam piosenek i są jak najbardziej spoko ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam serdecznie wszystkich czytających ten wpis!

Powracam po 26 dniach z nowym wpisem. Inspiracją jest nikt inny jak sama *Mordka* (http://purplelps.pinger.pl/).

Znalazła ona przypadkowo pewną zabawę zwaną: "Gdyby twoje życie było filmem, to jak brzmiałby soundtrack?".

Polega ona na tym, że bierzemy sobie playlistę (z Youtube, telefonu, Spotify czy czegoś w tym stylu), a następnie losowo odtwarzamy utwory. Kolejne odtworzone piosenki stworzą soundtrack. Rzecz jasna utwory nie muszą się zgadzać z poszczególnymi momentami. Najlepiej również pominąć utwór, gdy się powtórzy, bo soundtrack składający się z różnych piosenek będzie lepszy (i fajniejszy).

Utwory biorę z telefonu (jest ich 81, gdyby ktoś był ciekaw).

Napisy początkowe
Little Mix - Touch

Pobudka
Sia ft. Sean Paul - Cheap Thrills

Pierwszy dzień w szkole
Conor Maynard - Royalty

Poznanie swojego najlepszego przyjaciela
Bebe Rexha - Bad Bitch

Pierwsza miłość
Indila - Dernière Danse

Rozstanie
One Direction - Drag Me Down

Bal
Kwabs - Walk

Życie
Sarsa - Naucz mnie

Załamanie nerwowe
Burak Yeter ft. Danelle Sandoval - Tuesday

Jazda samochodem
Indila - Ainsi Bas La Vida

Depresja
Aaron Smith - Dancin (KRONO Remix)

Imprezowanie
Ariana Grande - 7 Rings

Zdrada
Lady Gaga - Poker Face

Skrucha
Britney Spears - Womanizer

Długa, samotna noc
Within Temptation ft. Piotr Rogucki - Whole World Is Watching

Wspomnienia
t.A.T.u. - All The Things She Said

Wypadek Samochodowy
Eminem - Till I Collapse

Znów razem
George Ezra - Shotgun

Ślub
Taco Hemingway x Ed Sheeran - Ciągle Czekam (BUGI Blend)

Narodziny dziecka
Indila - S.O.S.

Końcowa bitwa
Mark Ronson ft. Bruno Mars - Uptown Funk

Scena śmierci
Louane - Avenir

Pogrzeb
Drenchill ft. Indiiana - Freed from desire

Napisy końcowe
Demi Lovato - Heart Attack (Nightcore)

I to w sumie wszystko. Momentami wszyło naprawdę dziwnie. Właściwie to niewiele się zgadza, ale nie o to tu chodzi

Także to na tyle.

Buziaki
(Nie)znajoma
 

 
Cześć!

Witam serdecznie w pierwszym wpisie w nowym roku. Trochę z tym zwlekałam.
Tak czy inaczej niczego bardziej sensownego do tego wstępu nie dopiszę, więc przejdźmy do tematów zawartych w tytule.

Zacznę może od Kubackiego - wiecie, tego skoczka, który był tą osobą, która wreszcie pokonała Japończyka o nazwisku Kobayashi.
To naprawdę coś, bo Ryoyu jest cholernie dobry. By przybliżyć niezainteresowanym skokami osobą - 6 razy z rzędu zwyciężył. Gdyby udało mu się to 7 razy przeszedłby do historii. Tak się jednak nie stało, bo pokonał go nasz rodak - Dawid Kubacki. Jakby tego było mało to było pierwsze zwycięstwo Dawida (o ile się nie mylę).
Nie będę jednak komentować wczorajszego konkursu indywidualnego w Zakopanem, bo ja naprawdę nie wiem jak to się stało.



Druga sprawa to WOŚP. Piszę o tym z dwóch powodów
a) byłam wolontariuszką,
b) przez całą tą aferę z odejściem Jurka Owsiaka.
Co mogę napisać o byciu wolontariuszką?
Musiałam wstać wcześnie rano, potem stać w deszczu z puszką, a następnie ją oddać. Nie wiem, ile uzbierałam, ponieważ rozliczenie jeszcze nie dostałam. Mogę jeszcze wspomnieć, że trochę się zaskoczyłam, bo poza identyfikatorem i puszką dostałam też dwa inne fanty. No i mnóstwo serduszek do wycięcia. No i mnóstwo mi ich też zostało.
Chce ktoś jedno?

Co do Jurka Owsiaka to bardzo cieszę się, że jednak postanowił zostać na stanowisku prezesa. Jak wczoraj o tym przeczytałam, to byłam prze szczęśliwa. O Adamowiczu wspominać za bardzo nie chcę, bo ta cała szopka zrobiona wokół jego osoby jest po prostu śmieszna (SZOPKA, nie sama śmierć bo to akurat tragiczne, co się stało).



Poza tym to w ubiegłym tygodniu rozpoczęłam ferie. Połowa za mną, ale staram się nie dołować. Patrzę raczej na to, co mam w tym tygodniu w planach. Między innymi jest to odebranie nowego psa

Co mogę jeszcze dodać?
Zeszły tydzień ferii spędziłam dość biernie. Ogólnie nałogowo zaczęłam grać w Simsy. Poza tym wróciłam do czytania książek na Wattpadzie i tym sposobem znalazłam wczoraj opowieść o YS, która mnie urzekła.

No i to właściwie tyle.

Buziaki
(Nie)znajoma

zdjęcia: pl.pinterest.com
piosenka: Smith & Thell ft. Swedish Jam Factory - Forgive Me Friend
Refren tej piosenki strasznie pozytywnie mnie nastraja
  • awatar *Mordka*: Fajnie, że będziesz mieć nowego psa i że wróciłaś do grania w Simsy oraz czytania książek na Wattpadzie :D. Ja swoje ferie zaczynam w następnym tygodniu :p. Cóż, cieszę się że Owsiak wrócił do WOŚĆ ;). Fajna nutka, a refren jest świetny <3 :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej!

Witam w ten sylwestrowy wieczór. Gdy zaczynam pisać ten wpis zostały 34 minuty do północy. Szczerze obawiam się czy zdążę go dokończyć przed wybiciem godziny 12.

Tak czy inaczej ja ten sylwester (tak jak poprzedni) spędzam niezbyt hucznie, bo korzystając to z telefonu, to z laptopa, czyli nic ciekawego. W przyszłym roku muszę się jakoś ogarnąć, bo jak na razie to ten wyjątkowy jedyny w roku wieczór wygląda u mnie tak samo jak każdy inny.

Przejdźmy jednak do podsumowania.

Ogólnie rok 2018 był przeciętny - ani dobry, ani zły. Właściwie to mam wrażenie, że go zmarnowałam.

Jeśli chodzi o blog to napisałam 28 wpisów, więc dość słaby wynik. Powinnam się bardziej do tego przyłożyć, bo jeżeli miałabym więcej chęci, możliwe że coś bym tu ogarnęła by po prostu było lepiej.

Największa zmiana w tym roku zaszła u mnie zaraz po urodzinach. Nie wiem dlaczego, ale nagle zmieniło mi się podejście do wielu spraw. Na lepsze czy gorsze - nie mi dane to oceniać.

Jeśli chodzi o podsumowanie jakiś moich zainteresowań czy coś - w tym roku zaczęłam baczniej obserwować cały projekt Young Stars, a w 2018 trochę się tam działo

Siedząc teraz i myśląc o tych wszystkich 12 miesiącach stwierdzam, że ten rok był jakiś przygnębiający. Tak wydaje mi się na pierwszy rzut oka, jednak po głębszych przemyśleniach nie był aż taki zły.
Udało mi się znaleźć kilka książek, które po przeczytaniu towarzyszyły mi przez następnych kilka dni, a konkretniej emocje z nimi związane. Będę je bardzo dobrze wspominać.

Pamiętam, że prawie rok temu, otwierając szampana, czułam jakiś lęk przed 2018. To moje przeczucie okazało się nietrafione, na szczęście.

Za 19 minut rozpocznie się 2019. Jestem na niego pozytywnie nastawiona. Przede wszystkim chciałabym zrobić coś z sobą, spróbować wyjść do ludzi i tak bardzo się nie bać. W przyszłym roku czeka mnie zmiana otoczenia, co mnie równie mocno ekscytuje jak i przeraża. Ogólnie wydaje mi się, że będzie dobrze

Sama życzę Wam wszystkiego dobrego w nadchodzącym 2019 roku. Jak najmniej smutku i jak najwięcej radości!

To podsumowanie mi nie wyszło, ale nie mam już czasu na poprawienie go, bo jeśli zacznę, nie zdążę przed północą.

Jeszcze raz wszystkiego dobrego!

(Nie)znajoma

  • awatar Nuttkaa: miłego blogowania ;)
  • awatar *Mordka*: Dziękuję za życzenia i wzajemnie <3. Również życzę żebyś miała chęć do pisania kolejnych wpisów, bo na każdy z nich czekam z niecierpliwością :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ponownie dobry wieczór!

Nadszedł w końcu ten dzień - 24 grudnia, czyli Wigilia.
Może zacznę od życzeń:

Życzę Wam więc wszystkiego najlepszego - zdrowia, szczęścia, pomyślności, sukcesów i ogólnie wszystkiego dobrego!



Skoro już sprawy życzeń mamy za sobą - jak spędziliście ten dzień?
U mnie odbyło się to standardowo, czyli nic specjalnego.

Swoją drogą ostatnio myślałam o świętach i tak się zastanawiałam - czy faktycznie są one tak hucznie obchodzone jak jest to pokazywane w serialach czy filmach? Mam na myśli ten odświętny strój, wspólne kolędowanie, siedzenie ze sobą razem jeszcze po wieczerzy...
U mnie w domu z tych wymienionych rzeczy praktykuje się tylko jedną. Jak można się więc domyślić - nie obchodzę tych świąt jakoś hucznie... Przynajmniej Wigilii, bo w pozostałe dwa dni jadę do rodziny lub rodzina przyjeżdża do mnie i wygląda to inaczej niż 24 grudnia.

Po przemyśleniach doszłam do wniosku, że te dwa pozostałe dni wyglądają faktycznie inaczej. Wyglądają tak jak ja sobie wyobrażałam zawsze święta. Ta atmosfera... Te spotkanie z tą rodziną (mimo, że jakoś nigdy nie przepadałam za wizytą u rodziny w pierwszy dzień świąt) - to ma coś w sobie. Jakąś magię, która pojawia się w tych wszystkich serialach i filmach...



Dobra, powinnam zakończyć swoje wywody na temat świąt, bo jak zaczynam i za długo o czymś nawijam, to zaczynam "gadać" głupoty.

Właściwie to mogę jeszcze wspomnieć o mojej wigilii klasowej.
W ostatnich dwóch latach nie była ona jakaś super fantastyczna, więc w tym roku również nie spodziewałam się jakiegoś "wow". Myliłam się.
W ciągu ostatnich lat była ona zdecydowaniej najlepsza.
To była ostatnia wigilijka z moją klasą. Miałam wrażenie, że życzenia przy dzieleniu się opłatkiem były faktycznie szczere. Poza tym chłopcy jakoś nie wariowali i ogólnie było naprawdę świetnie.
Możliwe, że była to również zasługa miejsca przy stole, bo w tym roku dobrze trafiłam.
Siedziałam pomiędzy kolegą a koleżanką, z którymi głównie się zadaję, a naprzeciw mnie siedział klasowy bajerant, więc było dość zabawnie.

Ogólnie cały dzień będę wspominać bardzo dobrze.
Tak - było naprawdę wspaniale ^^

I w ten sposób doszłam do końca tego wpisu. Kolejny (prawdopodobnie) pojawi się w Sylwestra, później w Nowy Rok. Następne pewnie między 12, a 27 stycznia, bo jest to termin moich ferii zimowych - niestety lub stety, ale zaczynam pierwsza.

Teraz już naprawdę kończę.

Wesołych Świąt!
(Nie)znajoma

zdjęcia: pl.pinterest.com
piosenka: Wham! - Last Christmas
  • awatar Lili33love: Ja nie przepadam za wigiliami w mojej klasie. To dziwne, bo to najlepsza klasa z wszystkich jakie miałam. Lubię spędzać czas z tą klasą, ale jestem przyzwyczajona do wigilii klasowych z piernikami i owocami a w mojej klasie dziewczyny chcą co roku normalne jedzenie typu sałatki i krokiety. Mi jakoś to nie pasuje.
  • awatar Kjiść Paprocji: Cieszę się, że u ciebie Święta zostały spędzone wesoło, ponieważ moja Wigilia była... jakby to powiedzieć nie ciekawa i prawdopodobnie ostatnia :/ Ja w ogóle nie miałam klasowej Wigilii i z jednej strony to dobrze bo zaczynam się po tylu latach zniechęcać do pewnej jej części :b
  • awatar Blinky: Ekstra, że ci się podobało na Wigilii klasowej. Tym bardziej, że to ostatnia z tymi wszystkimi ludźmi. Moja też mi się podobała. Może trochę dlatego, że była ostatnia ostatnia. Ja również ci życzę wesołych i magicznych świąt, kochana i wszystkiego co najlepsze! ♥ Mam wrażenie, że bez Last Christmas nie byłoby świąt. XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dobry wieczór!

Przybywam z wpisem po 40 dniach nieobecności. Pomysł na post przyszedł nagle, bo jeszcze wczoraj rano nie zamierzałam oglądać Eurowizji, a co dopiero pisać o tym.

Wczorajsza Dziecięca Eurowizja odbywała się w Mińsku. Zaprezentowali się na niej reprezentanci dwudziestu krajów, w tym Roksana Węgiel z Polski.

Niestety oglądać zaczęłam w połowie w telewizji, a później byłam zmuszona przenieść się na live na YouTube - wniosek jest taki, że wolę oglądać z polskim komentarzem.

Tak czy inaczej, nadrobiłam zaległe występy i tutaj standardowo umieszczę utwory, które najbardziej przypadły mi do gustu (nie wliczając Polski).

Darina Krasnovetska - Say Love (Ukraina)
Kolejna Eurowizja, którą rozpoczęła Ukraina. Piosenka właściwie mi się podoba, jest całkiem niezła i chyba to tyle w temacie.

Daneliya Tuleshova - Òzińe Sen (Kazachstan)
Jedna z głównych rywalek Roksany. Dziewczyna ma ładny głos, aczkolwiek piosenka lepiej brzmi w "audio" (naprawdę nie potrafię pamiętam odpowiedniego słowa).

Jael - Champion (Australia)
Piosenka jest bardzo dobra i gdyby nie głosowanie online, to właśnie Australia wygrałaby Eurowizję, bo dostała naprawdę dużo 12 (najwyższy sędziowski wynik). Tak swoją drogą to dziewczyna (jak dobrze pamiętam) ma 12 lat. Czy tylko ja dałabym jej więcej?

Tamar Edilashvili - Your Voice (Gruzja)
Naprawdę cudowna piosenka. Na moje wyczucie to dziewczyna śpiewa właśnie o Gruzji, ale pewności nie mam, bo dokładnie nie sprawdzałam tekstu. Tak czy inaczej, moim zdaniem to dobra robota

L.E.V.O.N - L.E.V.O.N (Armenia)
Nie wiem, co dokładnie mi się w tym występie podoba, ale ten chłopak ma w sobie takie coś... Poza tym to piosenka kojarzy mi się z tą od Armenii, która wygrała Dziecięcą Eurowizję kilka lat temu. Ogólnie występ genialny!

I w ten sposób doszłam do końcówki wpisu, bowiem to były wszystkie świetne moim zdaniem występy innych krajów. Teraz czas na moją ocenę reprezentantki Polski.

Roksana Węgiel, zwyciężczyni pierwszej polskiej edycji Voice Kids, wystąpiła z piosenką "Anyone I Want To Be". Występ był genialny i naprawdę nie dziwię się, że podbił serce publiczności - zajął pierwsze miejsce w głosowaniu online i to właśnie dzięki temu Roksana wygrała.
Wydaje mi się, że to ważny moment, bo to pierwsza jakakolwiek wygrana przez nas Eurowizja. Czekałam na ten moment od 2014 roku i wczoraj po prostu szalałam!
W ogóle to taka ciekawostka: w Voice Kids Roksana dołączyła do drużyny Edyty Górniak, a Edyta kiedyś zajęła drugie miejsce na Eurowizji, więc no

W ten sposób dochodzimy do końca tego wpisu. Gratulacje dla osoby, która przesłuchała wszystkich piosenek!

A jaka jest wasze opinia o poszczególnych występach?

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar *Mordka*: Ja nie oglądałam, ale akurat słuchałam piosenek i są one genialne, dzieciaki mają talent :D. Również cieszę się, że wygrała reprezentka naszego kraju, bo jej piosenka jest super :D. I w końcu nowy wpis - jak ja na to czekałam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witam wszystkich!

Miło znowu coś tutaj napisać. Dzisiaj będę się zapewne rozwodziła nad tym jaka jestem beznadzieja, ale o tym później...

Obecnie mogę się "pochwalić" tym, że pisałam dzisiaj olimpiadę i cóż... przykro mi, ale zapewne do etapu rejonowego się nie dostanę. Cóż, mam wrażenie, że połowy zadań nie rozwiązałam i naprawdę besztam się teraz za to, że nie zrobiłam prostego zadania ze środkami stylistycznymi, tylko zajęłam się nie wiadomo czym (a tym "czymś" było powolne i ładne pisanie zaproszenie... tak... bez komentarza).



A teraz nadszedł czas, dla którego właściwie piszę ten wpis - żebym mogła ponarzekać na samą siebie.

Wszystko zaczyna się od tego, że wczoraj miałam wycieczkę i tuż za mną siedziało dwóch chłopaków z mojej klasy. Droga w jedną stronę trwała około godziny i zamiast posłuchać muzyki, patrzyłam sobie przez okno. Przy okazji słyszałam fragmenty rozmowy dwóch kolegów za mną.
W pewnym momencie zaczęli rozmawiać na pewien temat, na którym mam dość duże pojęcie (patrząc na moją sytuację, trudno żebym nie miała). Okazało się, że jeden z nich (który głównie się wypowiadał) nie do końca miał pojęcie o czym mówi, bo jego wiedza opierała się tylko na kilku programach i niekoniecznie zgadzała się z tym jak wygląda rzeczywistość.
Naprawdę korciło mnie, żeby się odezwać... Mimo wszystko jestem sobą i tego nie zrobiłam.
Wczoraj co prawda tego nie zrobiłam, ale okazja nadarzyła się mi dzisiaj w szatni - po prostu to była szansa nie do zaprzepaszczenia.
Jestem jednak cholernym tchórzem i po rzuceniu "Cześć" uciekłam.

Tak... Ja chyba mam problem z rozmawianiem z ludźmi...


(Nie wiem jak bardzo według was to jest powiązane ze wpisem, ale podoba mi się więc wstawiam).

Tak czy inaczej muszę w końcu się przemóc i zacząć coś mówić... i ja jeszcze to zrobię - zacznę rozmawiać, zobaczycie! (~ he he... to nieprawda, bo nigdy mnie nie widzieliście i co najwyżej przeczytacie)

Będę kończyć już ten bezsensowny wpis - zaczynam mieć wrażenie, że się powtarzam - to tyle.

Buziaki
(Nie)znajoma

zdjęcia: pl.pinterest.com
piosenka: Paramore - Hard Times (Riddler Remix)
W oryginale bardzo podoba mi się refren, poza tym wolę jednak remix.
  • awatar *Mordka*: Nie martw się - nie jesteś jedyną, która nie umie rozmawiać z ludźmi. W sumie to szanuję, że wzięłaś udział w olimpiadzie, bo ja zapewne nigdy bym tego nie zrobiła. I kto wie - może nawet dobrze ci pójdzie ;). Piosenkę znam i uwielbiam w oryginale, ale ta wersja tez mi się podoba ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*ten tytuł można sobie zanucić w rytm "I już za cztery lata..."*

Witam serdecznie!

Jakże się miewacie w ten oto pochmurny u mnie dzień?
Dodatkowo dodaję wpis już po dwóch dniach! Co to się porobiło?

To się stało, że (jak wskazuje sam tytuł) nasi wspaniali siatkarze obronili tytułu! Nie, żebym sama ubóstwiała siatkówkę czy coś (jedyne co dobrze wychodzi mi w tej dyscyplinie to serwowanie z tym faktem, że piłka zazwyczaj leci nie w tą stronę co powinna ), ale coś mnie wczoraj tknęło, żeby usiąść wraz z rodzicami i obejrzeć ten mecz.

Z ostatnich spotkań widziałam tylko urywki, a wczoraj... No po prostu było to piękne co się wydarzyło! Coś mi podpowiada, że pojawiła się kolejna dyscyplina, którą zacznę oglądać...



Dzisiaj rano nadal rozpierała mnie taka euforia po wygranej, że to było po prostu niesamowite! Najchętniej odwołałabym wszystkie kartkówki (których miałam dziś sporo i o których wolę nie myśleć) z okazji zwycięstwa naszych.

Ciekawe w sumie jest to, że sportem narodowym Polaków jest piłka nożna, mimo że to w siatkówce radzimy sobie wyśmienicie. Podobno dobrze idzie nam jeszcze w lekkoatletyce, ale głowy sobie urwać nie dam, bo sama jakoś niezbyt się orientuję w tym temacie.

Ten wpis był właściwie po to, żeby dać w jakiś sposób upust emocjom, które mimo wszystko nadal gdzieś we mnie drzemią.

To tyle.

Buziaki
(Nie)znajoma

piosenka: Eleni Foureira - Fuego
Może to dziwne, ale piosenka tegorocznej reprezentantki Cypru na Eurowizji kojarzy mi się z tymi mistrzostwami w siatkówce... Może to dlatego, że niejednokrotnie słyszałam ją w przerwie...
P.S. Daje z nagranie z występu, bo na żywo bardziej mi się podoba
  • awatar *Mordka*: Wpis po dwóch dniach zawsze spoko :p. Meczu nie oglądałam, ale jestem dumna z tego, że sobie nasi poradzili (nie to co ci w Piłce Nożnej). I współczuję z powodu ilości kartkówek - jedna z gorszych rzeczy, serio :/.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzień dobry!

Dodaję wpis, bo jakoś się za tym stęskniłam - serio. Nie myślałam, że tak kiedyś stwierdzę, ale naprawdę się stęskniłam. Mimo wszystko swobodne pisanie o tym, co przyjdzie mi na myśl jest przyjemne. Nawet jeżeli niewiele osób to przeczyta. Tak właściwie to w końcu piszę dla siebie, więc nie ważne, czy ktokolwiek to przeczyta, co nie?

Tak czy inaczej nareszcie nadeszła jesień i zrobiło się chłodno z czego niesamowicie się cieszę. Czekałam na taką pogodę od początku września i kiedy w końcu przyszła się rozchorowałam - ironia losu, co?
Obecnie jest już wszystko w porządku... No prawie, ale da się przeżyć



Tak w ogóle to wreszcie zmieniłam wygląd - obecny jest z bloga http://mariankamechistas.pinger.pl/
Co prawda już nie pojawiają się nowe wpisy, lecz stare pozostały, a niektóre wyglądy stamtąd to naprawdę cuda moim zdaniem.
I wreszcie zmieniłam opis - napisałabym o wiele więcej, ale niestety istnieje ograniczenie... cóż...
I mam jeszcze wspaniałą Rachel Green - naprawdę uwielbiam to zdjęcie ♥

Tak poza tym to właściwie nie mam nic do przekazania, więc zakończę ten wpis.

Buziaki
(Nie)znajoma

zdjęcia: pl.pinterest.com
piosenka: George Ezra - Shotgun
Po prostu niesamowite, że nazywa się George Ezra - są to imiona postaci, które no... lubię (żartuję - giń Ezra, bo mi niszczysz serial!)
  • awatar *Mordka*: Co jak co, ale stęskniłam się za twoimi wpisami :D. I fakt - piszemy je dla siebie :). Rachel zawsze spoko - jedna z lepszych serialowych postaci ;). Ja akurat też się cieszę, że jest jesień, chociaż przez pierwszy tydzień miałam "depresję". Piosenkę znam, ale raczej wielką fanką nie jestem :p.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć!

Witam serdecznie wszystkich, którzy nadal zaglądają na ten prawie wymarły już blog.

Dzisiaj nastał piękny dzień (u mnie jest ciepło na przekór ostatnich dni), na którego nadejścia oczekiwał każdy uczeń... Ta... Rozpoczęcie roku szkolnego...

Więc jak wam się udało? Ja na samym początku standardowo przeklinałam ósmą klasę za zabawę w przedstawienie na rozpoczęcie, którego nie było odkąd zaczęłam uczęszczać do tej szkoły. Mimo wszystko muszę przyznać, że było dość zabawne, ale nadal nie potrafię zrozumieć, jak osoba która ma recytować wiersz zamiast tego czyta z podkładki...
Poza tym z dobrych wiadomości to zmienili mi wychowawcę! Ma to dużo zalet, ale i jedną niewielką wadę...



Poza tym to jak wam minęły wakacje? Mi w miarę dobrze, ale zawsze mogło być lepiej. Była nad morzem, a poza tym to trochę czytałam - to Wattpad, to te tradycyjne książki. Właściwie to bardzo chciałabym powiedzieć, że przez te wakacje zostałam Ślizgonką, walczyłam jako partyzantka podczas wojny w Australii, sprawdzałam o co chodzi z tymi wilkołakami oraz jak to jest mieć potomstwo oddane Szatanowi. Osobiście uważam, że taki "opis" wakacji brzmi zdecydowanie lepiej niż zwykłe czytanie, a przecież to wszystko przeżyłam (niektóre z tych rzeczy tak doszczętnie, że śniły mi się po nocach i naprawdę nie polecam). Mimo to najchętniej zresetowałabym sobie pamięć i wszystko przeczytała po raz pierwszy, ale niestety nie potrafię używać zaklęcia Obliviate...



To właściwi wszystko, co miałam do przekazania w tym wpisie. Życzę wszystkim udanego roku szkolnego!

Buziaki
(Nie)znajoma


zdjęcia: pl.pinterest.com
piosenka: Andy Black - We Don't Have To Dance
  • awatar *Mordka*: Ja zaglądam, spokojnie. Dobrze, że zmienili ci w końcu wychowawcę :D. Mi wakacje się udały, chociaż byłam skazana znosić pewne towarzystwo... Nutkę znam i jest jak najbardziej spoko ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej!

Tak, ja znowu piszę wpis i to po 12 dniach - wow!

W zasadzie chciałam go napisać już wczoraj, ale nie do końca wiedziałam, co chcę napisać. Przemyślałam to sobie by napisać tak, aby wszystko było jasne.

Więc zaczynając - czy tylko mnie irytuje reklama storytel. W sumie nie tyle reklama, a to że próbują wmówić ludziom, że słuchanie jest synonimem słowa czytanie. Dla mnie jest jednak ogromna różnica pomiędzy słuchaniem, a czytaniem. W końcu gdy czytasz dziecku bajkę na dobranoc, dziecko słucha jej, a nie ją czyta.
Możliwe, że to jakaś błaha sprawa, ale irytuje mnie równie mocno, co mylenie serialu i filmu.



A propo czytania - ostatnio trochę się wkręciłam w pewne fanfiction. Jak tak sobie o tym myślę, to w sumie trochę szkoda mi osób, które nie czytają. W moim przypadku to, co czuje czytając... po prostu... Uwielbiam niektóre uczucia towarzyszące dobrej książce^^
Chyba odbiegam od tematu - do przeczytania ff skłonił mnie mem... Tak, dobrze czytacie - zwykły mem o Harrym Potterze. Pomyślałam sobie: "Dobra, nastał ten czas i muszę w końcu przeczytać fanfiction o nim".
Znalazłam i po prostu się zakochałam. Tak, nie czytałam nigdy HP, nie oglądałam wszystkich filmów, ale i tak uwielbiam to ff.
Chociaż mam wrażenie, że podeszłam do Harry'ego nie z tej strony, co powinnam.



Skoro już o HP to przyznam się, że zawsze miałam problem co z tymi domami, a zwłaszcza problem, do którego ja bym należała. Byłam ciekawa, więc stwierdziłam sobie, że zrobię niezobowiązujący quiz, a w zasadzie trzy quizy. Nie zgadniecie, co mi wyszło - za każdym razem trafiłam do innego domu. W sumie nie wiem, gdzie należę i chyba wypadałoby wreszcie się dowiedzieć więcej na ich temat, więc zadanie na ten tydzień - poczytać o domach.

Tym jakże "magicznym" akcentem kończę ten wpis.

Buziaki
(Nie)znajoma

piosenka: Thirty Seconds To Mars - This Is War
Żeby było choć trochę tematycznie, piosenka przerobiona na HP, którą znalazłam już wieki temu.
  • awatar (Nie)znajoma: @Blinky: Co do tego ff to od razu zaznaczam, że podeszłam od strony Ślizgonów (żeby nie było, że nie "mówiłam"). Bez problemu powinnaś znaleźć to na Wattpadzie, a tytuł to "Unplanned Liars"
  • awatar Blinky: Reklama sama w sobie wygląda całkiem spoko. Jednak nie oszukujmy się! czytanie i słuchanie to jest spora różnica. To tak jakby ludzie zamiast słuchać piosenek, czytali jedynie ich tekst. XD Jaki jest tytuł tego ff? Może znalazłabym w necie? Ostatnio nie mogę niczego dobrego znaleźć jeśli chodzi o opowiadania z tego fandomu. ;-; Z tymi quizami u mnie bywa różnie. Najpierw był to Gryffindor, później Ravenclaw, a ostatnio wyszedł mi Slytherin, także... No... XD 30 second to Mars podbiłaś moje serce. ♥
  • awatar *Mordka*: Fanfictions zawsze spoko - bez nich świat nie byłby taki sam :D. No to chyba ten będę musiała przeczytać. Ja co do "Harry'ego..." to przeczytałam tylko dwie pierwsze książki (przeczytałabym dalej, ale chwilowo co nie mam dalszego ciągu w mojej bibliotece) i oglądałabym urywki filmów (kiedyś dooglądam w całości, słowo :p). Ja co do domu w Hogwarcie to w quizach zazwyczaj mi wychodzić Ravenclaw lub Gryffinfor, aczkolwiek raczej pasuje do Gryffindoru lub Hufflepuff :p. Spoko nutka :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Na wstępie przepraszam za formę opowiadania (były pewne problemy)...
Praca na konkurs http://purplelps.pinger.pl/



Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar *Mordka*: Jej, w końcu się doczekałam :D. Cóż, posiadanie jednej łazienki to serio katorga - szczególnie dla rodzeństwa (i doceniam Dippera za to, że w przeciwieństwie do swoich dzieci umiał dzielić ją z siostrą). A krasnal to jednak większy problem niż przeprowadzenie kanalizacji. Ta wymówka Victora żeby iść zobaczyć Kate xD. Ech Victor, a prawie ci się udało - ale i tak jeśli spróbujesz ponownie masz związek przetrwa, w przeciwieństwie do siostry Kate i Maxa :p. W każdym bądź razie świetne opowiadanie i dziękuję za udział w konkursie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej!

Jak się macie?

Ja nadal żyję i piszę do was, chociaż tego raczej nie planowałam.

Po prostu ostatnio wreszcie wzięłam się za oglądanie filmów (w ciągu tygodnia obejrzałam 2 filmy z listy, więc wow - lub 3, zależy czy liczyć oglądanie 5/10).

Pierwszy film to "Iluzja 2". Podobał mi się, oczywiście żadnej magicznej zagadki ni udało mi się rozkminić... W sumie trudno mi stwierdzić, która część była lepsza, więc polecam obie

Drugim filmem, który obejrzałam, a zarówno książką którą przeczytałam jest "Cudowny chłopak".
Przeglądając lektury zobaczyłam ją i bez zastanowienia wzięłam. Długa specjalnie nie była - przeczytałam ją w jedną noc (zaczęłam wieczorem, skończyłam o pierwszej w nocy). Podobała mi się.
Wczoraj obejrzałam natomiast film. W zasadzie chciałam zająć się serialem, ale strona była przeciążona, więc zabrałam się za "Cudownego chłopaka".
Jak to bywa w filmie nie było wszystkich zdarzeń i nie były w takiej samej kolejności jak w książce, ale i tak seans mogę uznać za udany, chociaż liczyłam, że będzie smutniejszy - nawet łezka w oku mi się nie zakręciła (ale podobno jak twierdzi moja siostra jestem nieczuła).
Tak czy inaczej bardziej emocjonalna jest książka, a film jest uroczy, serio uroczy.
A w dodatku zauroczył mnie Jack Will - no jak go nie kochać ♥

Obawiam się, że za często powtarzam słowo "film", więc będę już kończyć.
Następny wpis powinien pojawić się do 29 lipca.

To chyba na tyle.

Buziaki
(Nie)znajoma

piosenka: C.C.Catch - Heartbreak Hotel
Wstawię jeszcze piosenkę, bo czemu by nie?
  • awatar (Nie)znajoma: @Kjiść Paprocji: Horrorów w sumie nie oglądam - obawiam się o to, jak będę się po nich żyć, skoro po jakiejś głupiej książce (kategoria thriller czy coś takiego) przez trzy dni chodziłam zestresowana i niewiel jadłam... Co ja lubię? Zazwyczaj oglądam komedię, zdarza się fantasty czy też filmy animowe (bo czemu by nie xD). I musicale! Jak ja uwielbiam Mamma Mia!
  • awatar Kjiść Paprocji: Będę musiała na filmy rzucić okiem ;) A tak właściwie skoro przy kinie jesteśmy. Jakie rodzaje najbardziej lubisz? (horror, komedia, fantasty itp.) *mówi ściszonym głosem* ja osobiście kocham horrory, jak będziesz chciała to mogę ci coś polecić xD ;)
  • awatar *Mordka*: Chyba już wiem czemu przed 29 lipca xD. Co do filmów to żadnego z nich nie widziałam, ale ten drugi mam na liście "do obejrzenia" i myślę, że mogę się za niego zabrać. I dwa filmy w ciągu tygodnia to dobry wynik, bo oglądam tygodniowo...jeden xD?. W sumie to z filmów ostatnio oglądałam dwa filmy anime i "Scot Pilgrim Kontra Świat" (próbowałam jeszcze obejrzeć starszą wersję "To", ale skończyło się na oglądaniu fragmentami i przewijaniu - pewnie dlatego że jestem bardziej przekonana do nowej wersji). Piosenki zawsze spoko, a ta akurat jest całkiem niezła ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć...

Tak, ja żyję...

Ale nie mam pewności, że żyje jeszcze tutaj ktoś oprócz mnie ( i *Mordki* - jeśli mogę odmienić).

Dawno mnie tu nie było. Ostatnio straciłam wszelkie chęci do pisania.

Niby zaczęły się wakacje i niby mam więcej czasu (który ostatnio spędzam na Simsach), ale w sumie jakoś tego nie czuję.
Żyję w jakiejś pętli czasu, gdzie praktycznie każdy dzień to wiosenna, chłodna sobota (serio ta pogoda nie rozpieszcza).

Na dodatek zakończenie roku szkolnego uświadomiło mi, że już za rok będę zmuszona rozstać się z ludźmi, z którymi chodzę do klasy od 8 lat... To smutne, bo w sumie wszystkich mniej lub bardziej lubię...

Tak w sumie to nie do końca wiem, co mogę tutaj napisać... Niby miałam koncepcję, ale najzwyczajniej w świecie nie wypaliła.

Piszę, więc na spontanie.
Ten wpis jest pewnie beznadziejny.
Znając życie.

Tak, więc kompletnie nie czuję wakacji, zadręczam się faktem, że w przyszłym roku rozstanę się z moją klasą i nie mam pomysłów na wpisy.

Wydaje mi się, że najrozsądniejszą opcją byłoby w jakiś sposób zawiesić tego bloga.
Nie było mnie tutaj 48 dni i wątpię, żeby się to nagle zmieniło.

Po przemyśleniach dochodzę to wniosku, że może "zawiesić" to złe słowo. Przypuszczam, że zapewne raz na ruski rok, napiszę jakiś wpis (tak jak ten).

Pytanie tylko, co z tego że coś napiszę, jeśli wszyscy tutaj wymrą?

Co ciekawe istnieją blogi, które piszą strasznie rzadko, a mimo to nadal mają mnóstwo komentarzy... No cóż... Mój blog do takich nie należy.

No i jeszcze dodatkowo ta cała sprawa z ACTA 2. Ta... Masakra... Serio nie wiem, co będzie, jeżeli to przegłosują. Na dodatek to całe głosowanie jest strasznie oszukane z tego co się orientuję.

Dobra, nie będę się więcej rozwodziła na ten temat, bo inni się już to zrobili.

W sumie w ten sposób zakończę ten wpis.
Mam wrażenie, że właśnie żegnam się z Wami na dłużej niż mi się wydaje.
Może to wina ACTA 2... Kto to wie?

Tak, więc

Buziaki
(Nie)znajoma

piosenka: Nick Jonas - Introducing Me
Heh... Pamięta ktoś jeszcze to? Ostatnio natrafiłam i sobie powspominałam te czasy "Camp Rock" (ale to jest chyba z 2 części...)
  • awatar Acriss: Cóż ta cenzura jest po prostu wymysłem ,ludzką głupotą i nie wiem czym jeszcze. Mam nadzieję,że to nie przejdzie i zrezygnują z tego. Wiesz mi ostatnio ja też nie umiem wsiąść się w garść i coś napisać ,po prostu się urywam w połowie. A propos szkoły, niestety już się pożegnałam z moją klasą i przyszłym roku idę do następnej szkoły (Nawet się rozbeczałam na zakończeniu w ramieniu mojej nauczycielki z biologii i jeszcze później wychowawczyni) Camp Rock, film z dzieciństwa, chyba już wiem co w tym tygodniu będę oglądać :D
  • awatar *Mordka*: Po pierwsze - cieszę się, że jest tu jeszcze jakaś (poza mną) żywa blogerka. Po drugie- fakt, ta cenzura internetu to głupota. Ponoć przez nie będzie już memów, fanartów, fanficów i wyrażania własnej opinii, a na tym żyje poza jedzeniu, piciu i spaniu (jak tamagochi :p). Gdzieś słyszałam, że cenzura będzie usuwała jedynie jakieś rzeczy na Facebooku lub YouTube narażające prawa autorskie, a takie fanfici czy Q&A byłyby bezpieczne. W skrócie - byłoby jak dawniej, ale administratorzy powinni bardziej uważać (ale i tak wolę żeby tej cenzury nie było) i liczę że protesty i petycję coś zdziałają.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć!

Wczorajszy wieczór spędziłam z laptopem, oglądając Eurowizję. Z racji, że byłam śpiąca i mojego naturalnego lenistwa - wytrwałam tylko do końca występów biorących udział w 63. Konkursie Piosenki Eurowizji.

Tegoroczny konkurs odbył się w Lizbonie. W finale nie dane było ujrzeć Polski, która odpadła w półfinale.
Nasz kraj pojechał do Lizbony z piosenką "Light Me Up" - ogólnie zastrzeżeń nie mam, bo piosenka jest mi całkowicie obojętna.
Nie zmienia to faktu, że czytałam mnóstwo opinii. wyznań itd. i doszłam do pewnych wniosków. Dlaczego nie wyślemy na Eurowizję Zenka Martyniuka albo Sławomira?!
Dlaczego nie może nas reprezentować disco polo?
Wiem, że większość osób deklaruje, że nie lubi tego rodzaju muzyki. Mimo to, disco polo jest swojego rodzaju rodzimym klasykiem.
Gromee ft. Lukas Meijer - Light Me Up

Zwyciężczynią tegorocznego konkursu jest Netta z Izraela z piosenką "Toy". Podobno jest to piosenka z rodzaju "pokochasz lub znienawidzisz". Nie użyłabym takiego mocnego określenia, ale zaliczam się do tej drugiej grupy. Nie zmienia to faktu, że utwór i tak podoba mi się bardziej od tego, który wygrał w zeszłym roku.

Oczywiście znalazły się piosenki, które przypadły mi do gustu bardziej niż pozostałe. Wybranie tych najlepszych było trudne, bo uważam, że w tym roku było dość dużo dobrych kawałków.

MELOVIN - Under The Ladder (Ukraina)
Gdy podczas parady, gdy zobaczyłam tego artystę, pomyślałam - normalnie jak wampir. Okazało się, że aż tak bardzo się chyba nie pomyliłam. Piosenka genialna i efektowna (zwłaszcza te schody).

Amaia y Alfred - Tu Canción (Hiszpania)
Z samego początku byłam odrobinę negatywnie nastawiona, ale po drugim wysłuchania, zakochałam się w tym! Cudowna, wzruszająca piosenka ♥

Lea Sirk - Hvala, ne! (Słowenia)
Ta piosenka przypadła mi do gustu. Trudno mi stwierdzić, dlaczego ale ma w sobie coś takiego. Taki bonusik: na tegorocznej Eurowizji były chyba co najmniej 3 różowowłose piosenkarki.

Cesár Sampson = Nobody But You (Austria)
Już dłuższy czas temu odkryłam, że w 95% piosenki tworzone przez osoby czarnoskóre, mi się podobają. Ta na pewno nie odbiega od wyjątku. Świetna piosenka!

SuRie - Storm (Wielka Brytania)
Naprawdę podoba mi się ta piosenka! Głos wokalistki jest naprawdę przyjemny. Taka ciekawostka - podczas występu na scenę wbiegł jakiś fan i zaczął narzekać na Brexit.

Saara Aalto - Monsters (Finlandia)
Ta piosenka również jest mega. Szczególnie podoba mi się jej rytm. Nie mam pojęcia, co mogę jeszcze dodać - ogólnie mega!

AWS - Viszlát Nyár (Węgry)
Mega! Perfekcyjny rockowy występ! Tego typu muzyki nie słucham bardzo często, ale to jest naprawdę niesamowite, a refreny są wisienką na torcie!

Waylon - Outlaw In 'Em (Holandia)
Contry to kolejny rodzaj muzyki rzadko u mnie spotykany. Piosenka jest bardzo dobra i cóż... Po prostu posłuchajcie!

Eleni Foureira - Fuego (Cypr)
Eleni była faworytką i naprawdę żałuję, że to nie ona wygrała... Cóż, w końcu to Eurowizja. Tak czy inaczej genialna piosenka!

Ermal Meta e Fabrizio Moro - Non Mi Avete Fatto Niente (Włochy)
Zwrotki są świetne! Język włoski bardzo mi się podoba i cóż... Gdybym oglądała Eurowizję w telewizji, na pewno bym coś o nich wiedziała, a tak...
Pozostawiam was z tym kawałkiem.

źródło: www.youtube.com/user/eurovision

To chyba już wszystko. 10 piosenek + 2 wcześniejsze - jeśli ktoś wysłuchał tego wszystkiego to naprawdę mu gratuluję.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar ♕Emosia_Samosia♕: W tym roku obejrzałam całą Eurowizję :D To u mnie progres, bo zazwyczaj o niej zapominałam ;3
  • awatar *Mordka*: Ja nie oglądałam, bo...nie chciało mi się xD. Z tych piosenek, które ci się podobają powiem że wszystkie są fajne :3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej!

Jak się macie?

U mnie najgorzej nie jest, ale bywało lepiej. Za niedługo jak w tytule będzie już całkiem dobrze.

Ogólnie to nie mogę się doczekać niedzieli, a w zasadzie raczej poniedziałku, bo to wtedy będę już po wszystkim.

Ogólnie to zbliżają się też moje urodziny, więc niedługo wydarzy się trochę.



Ostatnio tak sobie trochę myślałam i doszłam do wniosku, że najlepsze w moim przekonaniu są lata, kiedy liczba lat, którą mamy, jest nieparzysta. Nie mam pojęcia, dlaczego ale tak stwierdziłam ~ moja nieogarnięta logika, ale co zrobić...



Ogólnie to jestem też z siebie dumna, bo ostatnio wreszcie ruszyłam z czytaniem. Będąc w bibliotece niejednokrotnie mijałam półkę z serią książek "Jutro". W zeszłym tygodniu wreszcie przeczytałam pierwszą część i...
Wspomnę może, że ogólnie to strasznie wszystko przeżywam - oglądając jakiś film/serial zawsze mam przy sobie poduszkę, którą mocno tulę w ważniejszych momentach, kiedy bohater jest w kompromitującej sytuacji, czuję się tak, jakbym sama znalazła się tam. Moje przeżywanie dotyczy również książek - kiedyś była gdzieś opisana sytuacja, w której dziewczyna robiła sobie kolczyk w pęku i co chwila sprawdzałam, czy sama go nie mam, bo wydawało mi się to takie rzeczywiste XD
Wracając - "Jutro" jest przerażające, opowiada o grupie znajomych, którzy wyjechali sobie z dala od ludzi na biwak, a gdy wrócili okazało się, że ich kraj został zaatakowany i teraz muszą sobie jakoś radzić.
Książka wciąga, a przynajmniej mnie pochłonęła. Strasznie polubiłam niektórych bohaterów i ogólnie wczułam się w ich sytuację. Momentami jest dość przerażająco, ale polecam



Mam wrażenie, że skaczę teraz z tematu na temat, ale okej... Czemu by nie?

Ogólnie to wczoraj był pierwszy półfinał Eurowizji. Nie oglądałam, bo interesują mnie tylko finały.
W ogóle to strasznie się w to wszystko wciągnęłam od zeszłego roku i jest to dla mnie niesowite ile występów Eurowizyjnych obejrzałam w ciągu ostatnich miesięcy...

Polska w półfinale jutro - mam nadzieję, że awansujemy do finał, który będzie w tą sobotę.

To chyba tyle z tego wpisu, który jest taki jak zawsze - nic nie wnoszący do waszego życia

Buziaki
(Nie)znajoma


zdjęcia: pl.pinterest.com
piosenka: Taio Cruz - Hangover ft. Flo Rida

Ten utwór ma już 7 lat, więc wow
 

 
Cześć!

Jak się macie?

Dzisiaj ponownie po długiej przerwie przybywam z "Pogadanką".



Dzisiejszym tematem są "chińskie bajki", ale aby nie było problemu, wyprostuję, że nie chińskie, a japońskie i nie jestem pewna czy do końca "bajeczki".

Co mnie skłoniło do tego tematu?
Ostatnio dowiedziałam się o trzecim sezonie "Toyko Ghoul" i zobaczyłam nightcore, który tak mnie wzruszył, że nie mogłam tego zostawić.

Jeśli chodzi o mnie, to anime nigdy nie oglądałam - nawet Pokemony są mi obce. Może ewentualnie jakieś fragmenty, ale raczej były to parodie.

Jestem ciekawa, co w ogóle sądzicie o tych japońskich kreskówkach?
Ja kiedyś byłam ich zagorzałą przeciwniczką i... Pod wpływem pewnej osoby się to zmieniło
Teraz mam do nich raczej neutralne podejście, nie oglądam, ale nie potępiam...

W sumie nazywanie tego "bajeczkami" jest trochę zabawne z punktu osoby, która je ogląda, ponieważ niektóre są przepełnione przemocą, krwią i ogólnie brutalnością. Tak szczerze, boję się obejrzeć "Naruto"...

W sumie nie wiem, co więcej mogę wam powiedzieć na ten temat, bo specjalistką nie jestem i mogę wam tylko opowiedzieć o czym jest "Toyko Ghoul", bo to jest akurat naprawdę wzruszająca historia, ale znając siebie, pewnie jej nie obejrzę...

A jak z wami? Oglądaliście kiedyś anime? Co o nim sądzicie?

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar ♕Emosia_Samosia♕: Kiedyś lubiłam anime, ale teraz nie za bardzo mi się podoba :/
  • awatar ❀ тêтє єи ℓ'αιя ❀: Ja kiedyś miałam fioła na punkcie animców i mang, teraz już aż tak nie szaleję i po prostu od czasu do czasu lubię sobie coś obejrzeć. Sama jednak pół żartem, pół serio, nazywam anime "chińskimi bajkami", bo nie w tym nic obraźliwego. Każdy ma w sumie inny gust, ja do animacji z Azji nic nie mam ;).
  • awatar Zaku: A oglądam sobie mongolskie kolorowanki z Tybetu, tak samo jak oglądam seriale, filmy i inne kreskówki. Wbrew pozorom nie ma żadnej różnicy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Cześć!

Nie będę wspominać o tych 18 dniach bez wpisu, bo jest to chyba bez sensu. Winna temu jest moja kreatywność i moje lenistwo...
A miałam się poprawić...

Tak czy inaczej, rozpoczął się weekend majowy - możecie dać znać, jakie macie plany

Ja postaram się dodać "Pogadankę", bo mam już na nią plan i wystarczy tylko napisać, a jako że nie lubię dodawać dwóch wpisów w ciągu dnia - pojawi się jutro/pojutrze.

Nie będę przedłużać, więc przejdźmy do podsumowania!

Liczba wpisów
2
Taa... Teraz powinnam zacząć narzekać na to, że napisałam tak mało wpisów i obiecywać, że to poprawię, ale chyba wszyscy wiemy, jaka jest prawda...

Książka miesiąca
Simone Elkeles "Prawo przyciągania"

Co prawda jest to druga część po "Idealna chemia", jednak można ją przeczytać bez zapoznania się z pierwszą (ja tak zrobiłam) i wszystko będzie ok.
Tak w skrócie to opowiada o dwóch zupełnie różnych postaciach: Carlosie - zbuntowanym Meksykaninie, który ma problem z gangiem narkotykowym i Kairze - nieśmiałej, jąkającej się córce profesora. Z pewnych powodów mieszkają razem w domu profesora i...

Piosenka miesiąca
TACONAFIDE - Tamagotchi
Myślcie sobie, co chcecie, ale mi się to podoba... Nie przypuszczałam, że będę słuchać czegoś takiego, ale...

Moja historia miesiąca
W sumie to nie przypominam sobie, żeby działo się coś interesującego, a nie chcę znowu was zanudzać historią równie ciekawą, jak w zeszłym miesiącu, więc zostawię tu puste miejsce...

Film/Serial miesiąca
Małolaty u taty

Oglądałam ten film już 5 milionów razy, ale nadal go ubóstwiam ♥

To chyba na tyle dzisiaj.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar amydiary: Zazdroszczę Wam tego długiego weekendu. Ja dziś (tak, u mnie jest jeszcze dziś 23:40-środa) miałam zajęcia do 8 wieczorem i już konkretnie mam dość tego tygodnia. Też lubię ten film :)
  • awatar Blinky: Co do filmu muszę się zgodzić, że jest bardzo dobry. ^^ A co do piosenki... Słuchaj...Ja też nie sądziłam, że będę słuchać czegoś takiego a jednak wpadła mi w ucho. xd
  • awatar *Mordka*: W końcu nowy wpis :D. Też lubię ten film ;). Książkę pewnie kiedyś przeczytam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć!

Dawno się nie odzywałam, chociaż mogłabym i dłużej

Jak tam u was?

Nareszcie nastał weekend, z czego bardzo się cieszę. Ten tydzień był dość męczący. Na szczęście udało mi się zrobić wszystko co miałam i mogę wreszcie wrzucić trochę na luz.

Z nieprzyjemnych faktów to brakło mi 1 punktu na sprawdzianie z fizyki do czwórki, więc będę musiała się zwlec we wtorek rano wcześniej z łóżka, aby pójść na poprawę... ehh...

Tak czy inaczej to w sumie nie wiem, co mogłabym jeszcze tutaj napisać. Piszę bez żadnego sensu, jak to ja...

Niby mogłabym skończyć już ten wpis, ale byłby odrobinę za krótki.
Więc może po prostu wrzucę tutaj kilka piosenek.

Sunrise Avenue - I Help You Hate Me

Jason Derulo - Colors
Tak w ramach ciekawostki - jest to oficjalna piosenka na Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2018


Więc to już chyba wszystko. Przepraszam, że zmarnowałam wasz czas ty bezpłodnym wpisem.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar Blinky: Nie mów mi nawet o tym tygodniu, bo się chyba popłaczę. Chcę jak najszybciej o nim zapomnieć. Naprawdę, szczerze ci życzę powodzenia na poprawie, bo to jest w kij denerwujące jak brakuje ci tego jednego cholernego punktu do wyższej oceny. Dobre nuty. ;D
  • awatar *Mordka*: Powodzenia na poprawię ;). Ja akurat we wtorek sprawdzian z Fizyki pisze xD. Tak, ten tydzień był męczący :/.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć!

Jak wam mija Prima Aprilis?

Ja zostałam zaraz z rana nabrana przez mamę, ale nie fajnie jest żartować o chorobie... No i prawie dziadek wmówił mi, że poszło mi oczko w rajstopach, ale w porę się opamiętałam

Nie przedłużając - pora na podsumowanie!

Liczba wpisów
4

Książka miesiąca
Kathryn Ormsbee "Milion odsłon Tash"


Piosenka miesiąca
Panic! At The Disco - Miss Jackson
Wczoraj minął tydzień, odkąd uzależniłam się od tego - dzięki *Mordka* :3

Moja historia miesiąca
Jest to historia bardzo interesująca, o której nie zapomnicie do końca życia, a mianowicie - moja siostra miała urodziny i poszłam do piekarni kupić te świeczki cyferki. Pani oddawała mi resztę nie przy tej kasie, przy której kupowałam i jak podeszłam odebrać resztę to prawie się wywaliłam.
Jak wspomniałam to bardzo interesująca historia XD

Film/Serial miesiąca
Planeta singli - to chyba leciało zaraz na początku marca na TVN, a przynajmniej tak mi się wydaje


To wszystko ode mnie.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar Biedronka_CzarnyKot: Historia ciekawa xD Ja to jedynie się wywaliłam na boisku podczas, gdy chciałam kopnąć do piłki. A piosenkę UBÓSTWIAM !!! :*
  • awatar Lady Catherine Brown: Krótko, zwięźle i na temat ;-) fajne podsumowanie, a historia rzeczywiście fascynująca ;-P Zapraszam Cię do siebie.
  • awatar *Mordka*: Ciekawa historia xD. Ja zostałam nabrana tylko na Słodkim Flircie :p. Książka wygląda ciekawie i czytałam co o niej sądzisz, myślę że kiedyś przeczyta,m. Aww, uwielbiam P!ATD, a te piosenkę już szczególnie ♥. I cieszę się, że ci się podoba :D.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hejka!

Jak się macie?

Ostatnio nie było mnie przez 10 dni, ale kogo to dziwi?

No cóż... w teorii powinnam być teraz w szkole na matematyce, ale wydłużyłam sobie przerwę i nie ma mnie tam od poniedziałku - ogólnie to działy się pewne... nieprzyjemne rzeczy, tak to nazwijmy. Siedzę teraz w domu i wyczekuję eventu. Przed chwilą zorientowałam się, że skoro ma się we Francji pojawić o 11 to u nas będzie pewnie o 12, bo Francja jest chyba w tej "zerowej" strefie

Padał dzisiaj śnieg, ale niewiele, więc właściwie go nie ma. Byłam na zewnątrz i czuć wiosnę (oraz skoszoną trawę).



Trudno mi uwierzyć, że już kończy się marzec. Pamiętam dokładnie jak siedziałam na dywanie otwierając szampana i zastanawiając się, jaki to będzie rok.

Chciałam, żeby ten wpis miał jakiś sens, ale... wyszło jak zwykle, czyli piszę o czym popadnie. Powinnam lepiej planować wpisy, np. jak ten o Wadowicach (http://iza132.pinger.pl/m/27852594) lub o moich wakacjach (http://iza132.pinger.pl/m/27813642).

Pod koniec maja prawdopodobnie pojadę do Zakopanego, więc jeśli zrobię jakieś zdjęcia, to powstanie kolejny sensowy wpis... chyba...

Będę kończyć ten nielogiczny wpis - kolejny będzie prawdopodobnie w Wielkanoc - prawdopodobnie...

Buziaki
(Nie)znajoma

zdjęcia: pl.pinterest.com
piosenka: Marina and the diamonds - Bubblegun Bitch (nightcore)
To leci tak szybko, że aż mi się podoba
  • awatar No vayas: taak, ten rok mija bardzo szybko. ja pamięam jak balowałam do 6 w sylwka śmiejąc się do rozpuchu a dzisiaj mamy już 1 kwietnia! Jeju ale jedyny plus jest taki, że zaraz wakacje :d
  • awatar Blinky: Event na Słodkim Flircie jest bardzo fajny, jednak byłby lepszy gdyby nie to szukanie jajek po całej mapie. Wiem, wiem, że to dodaje uroku świętom, no ale... xd Marzec zleciał jak z bicza strzelił. Jeśli każdy miesiąc będzie tak leciał.... To może ja się jednak zacznę uczyć do tej matury. XDD
  • awatar *Mordka*: Mi event na Słodkim Flircie bardzo się podoba :). Ja jak na ironię to od poniedziałku znowu chodzę do szkoły :p. Fakt, Marzec minął mega szybko. Wciąż pamiętam kiedy siedziałam w Sylwestra, siedząc do drugiej w nocy xD. Fajna nutka. Dotychczas znałam jedynie jej oryginał, ale ta wersja też mi się podoba :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hejka!

Jak tam u was?

U mnie nie najgorzej - zaczęły się u mnie rekolekcje, więc mam 3 dni wolnego od szkoły, a na dodatek jak wrócę w czwartek to będę mieć 3 lekcje, a potem mają być dla mojej i przeciwnej klasy zajęcia z dziennikarstwa, więc wydaje mi się, że może być ciekawie

Poza tym to u was też jest śnieg? To coś spadło u mnie w piątek wieczorem i jestem z tego powodu niezadowolona.
Normalnie bym się cieszyła, ale ja pragnę już wiosny, a zamiast ciepełka otrzymałam śnieg... taa...



Poza tym wczoraj byłam u kuzyna - pograłam trochę w Fifę 18 oraz Fortine (chyba tak). W drugiej grze prawie wygraliśmy, bo na mapie zostaliśmy tylko my i jeden przeciwnik... No ale polegliśmy... W sumie tworzyliśmy zgrany duet, bo on ogarnia grę, a ja jak stwierdził, mam dobry wzrok, więc kuzyn zajmował się grą, a ja wypatrywaniem przeciwników

To chyba na tyle.

Buziaki
(Nie)znajoma

zdjęcia: pl.pinterest.com
piosenka: Gromee ft. Lukas Meijer - Light Me Up
Jedziemy z tym na Eurowizję do Lizbony i oglądałam sobie zagraniczne reakcje na tą piosenkę - ogólnie pozytywne
  • awatar *Mordka*: Fajnie, że masz 3 dni wolnego od szkoły - ja raczej będę siedzieć w domu z powodu tego, że jestem chora xD. U mnie wiosnę już czuć. W Fortine nigdy nie grałam (za to mój brat gra),. ale widzę że ty i kuzyn stworzyliście zgrany duet.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć!

Jak się macie w tą wiosenną niedzielę?
Jak tak patrzę przez okno to trudno uwierzyć, że jeszcze zaledwie półtora tygodnia temu było zimno jak diabli.

Ogólnie to co mogę "powiedzieć" na temat tego tygodnia...
We wtorek byłam po raz pierwszy na kłuciu i w sumie nie jest źle, bo wyniki wyszły dobre. W czwartek po raz drugi publicznie przyznałam się do posiadania bloga, a w piątek na ostatniej lekcji w szkole byłam sama z dwoma koleżankami, nauczycielką i dwoma sprzątaczkami, bo była to ósma lekcja - WDŻ.

Poza tym w poniedziałek odwiedziłam bibliotekę i myślałam, że nie znajdę nic ciekawego, a wróciłam do domu z 6 książkami. W piątek wreszcie zabrałam się za pierwszą z nich, a mianowicie "Milion odsłon Tash" Kathryn Ormsbee. Sobotę prawie całą spędziłam z książką, a dzisiaj rano wreszcie skończyłam ją czytać.
Cóż mogę na jej temat rzec?

Genialna książka - cudo! Co prawda pozostawiła mi lekki niedosyt, ale łudzę się, że powstanie kiedyś kontynuacja.
Opowiada ona o tytułowej Natashy, czyli Tash kręcącej internetowy serial. Pewnego dnia okazuje się, że z niecałych 400 subskrybentów zrobiły się 43 000, a to za sprawą niejakiej Taylor Mears. Tash i jej przyjaciółka muszą poradzić sobie z niespodziewaną sławą, hejtem oraz innymi przygodami. Standardowo można znaleźć tam również wątek miłosny, który ze względu na Tash jest.... no cóż... wcześniej nie znalazłam jeszcze czegoś podobnego.

Poza tym to nic nadzwyczajnego się u mnie nie dzieje.

To chyba tyle.
Przydałoby się wstawić jakąś "Pogadankę", bo dawno jej nie był...

Buziaki
(Nie)znajoma

piosenka: Margaret - Byle jak
Zawsze dziwnie słucha mi się Margaret po polsku, ale ta piosenka wyjątkowo przypadła mi do gustu
 

 
Hejka!

Nareszcie piątek!
Weekend zaczęłam dopiero o 15, ale przywykłam już do 8 lekcji, mimo że miałam je dopiero po raz drugi.

W ogóle to mam wam dziś wyjątkowo dużo rzeczy do przedstawienia, opowiedzenia, a robię podsumowanie.

Tak w skrócie:
Zimno u mnie jak diabli. W poniedziałek wracając pieszo do domu, po raz pierwszy w życiu zrozumiałam i przekonałam się na własnej skórze jak to jest, kiedy "mróz szczypie".
Poza tym to jestem z siebie bardzo dumna, bo miałam dzisiaj sprawdzian z fizyki i rozwiązałam prawie wszystkie zadania, a nawet udało mi się pozamieniać jednostki, aby np. z J zrobiły mi się m. Brawo ja XD
Ogólnie to zbliża się Dzień Kobiet i istnieje szansa, żeby w tym roku chłopcy coś zrobili. Ogólnie to jestem tak ociupinkę wtajemniczona i wiem, że założyli grupę na Messengerze w tej sprawie - normalnie się wzruszyłam ^.^

Ok, koniec mojej "paplaniny". Pora na podsumowanie!

Liczba wpisów
4

Książka miesiąca
Agatha Christie "Słonie mają dobrą pamięć"


Piosenka miesiąca
Eminem ft. Ed Sheeran - River
Jak wspominałam Ed Sheeran i Eminem to życie!
Ok, jest jeszcze Alan Walker i inni świetni wykonawcy, ale na ten miesiąc "River" to życie!

Moja historia miesiąca
W sumie to miałam jakąś ciekawą, ale zapomniałam, więc opowiem inną.
Chciałam obejrzeć sobie łyżwiarstwo figurowe, ale jak na złość leciało o 2 lub 4 w nocy, a mi nie chciało się wstawać. Jednakże na szczęście miał przybyć do mojego domu nowe dekoder z nagrywarką. Zgadnijcie, kiedy skończyły się zawody z łyżwiarstwa - wtedy, gdy wreszcie mogłam je nagrać... ta...

Film/Serial miesiąca
Dałabym tutaj Współczesną Rodzinę, ale to już kiedyś było. Umieszczam więc tutaj Zwierzogród i Narzeczony na niby - nie potrafię się zdecydować.



To tyle.

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar *Mordka*: Zwierzogród wymiata <3. Ta, naprawdę jest zimno :/. I to bardzo :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witam!

Dzisiejszy tytuł jest bardzo ambitny. Dziwne jest jednak fakt, że ja napisałam wpis po 3 dniach!
To do mnie takie niepodobne.

Ogólnie to mnie tak jakoś naszło, bo przeglądałam przed chwilą stare wpis - w których roi się od błędów ortograficznych i interpunkcyjnych. W sumie to zaczęło się od tego, że wczoraj oglądałam sobie Voice Kids i akurat był występ Jorge Blanco, który grał Leona w mojej ukochanej "Violettcie". Doszłam wtedy do wniosku, że mogłabym od nowa obejrzeć cały serial, bo niewiele z niego pamiętam.

W sumie to piszę ten wpis przy dopingu "MasterChefa" i stracił on właśnie sens (wpis).

Wracając oglądałam sobie wpisy i doszłam już do 12 strony. Tamte posty pisałam tak trochę beztrosko, nie myśląc o tym, żeby miały jakiś swój sens.

Chciałabym znowu być w choćby niewielkim stopniu tą osobą, którą byłam wtedy. Tym beztroskim dzieckiem nie przejmującym się prawie wszystkim.

Poza tym to znalazło się tam kilka moich Violettowych opowiadań i w sumie bym coś napisała, ale na bieżąco mi to nie wychodzi, więc prawdopodobnie może coś sobie prywatnie napiszę i jak będzie ok, to opublikuję

Ostatnio jak wchodzę na główną stronę Pingera to mam wrażenie, że teraz "żyją" już tylko blogi głównie z cytatami. To może być oczywiście tylko takie moje wrażenie...

Kończę teraz ten oto bezsensowny wpis, który mi się podoba. Mam ochotę teraz pisać, to piszę!
Jeszcze "powiem" wam, że widziałam te wszystkie zabawny stare (w sensie "Kto to?", "Hit czy kit?", "Jaka to piosenka", Zaklepywanka, Odpadanka) i pewnie coś się pojawi za niedługo

Buziaki
(Nie)znajoma

piosenka: Hurt - Załoga G
Słuchałam tej piosenki będąc mała. Ostatnio ponownie ją usłyszałam i powiem, że teraz ma ona zupełnie inne znaczenie - nie jest już tylko fajną piosenką...
 

 
Hej!

Mamy już czwartek, a co za tym idzie, moje ferie nieubłaganie zmierzają do końca.
Co prawda mam jeszcze trzy dni, ale już zaczynam łapać doła.

Po powrocie czeka mnie prasówka, konkurs z j.angielskiego, sprawdzian z historii i fizyki - wolę o tym nie myśleć.

Poza tym zmieniłam wygląd. Na taki bardziej wiosenny, ale mi się podoba



Poza tym to może opowiem jeszcze jak spędziłam te ferie.

Ogólnie to spróbowałam przeczytać lekturę (jestem w połowie, więc nie ma źle), byłam kilka razy na zakupach i obejrzałam dość dużo jak na mnie filmów.

Pamiętacie jak pisałam, że będę oglądać olimpiadę. Widziałam tylko saneczkarstwo kobiet i trochę skoków. Zależało mi na łyżwiarstwie figurowym, ale leciało o 2 lub 4 i jakoś nie chciało mi się specjalnie wstawać, a kiedy wreszcie przyszedł dekoder z nagrywarką - łyżwiarstwo się skończyło! Co za ironia losu...

Poza tym byłam też przeziębiona, bo w końcu u mnie ferie bez choroby, to nie ferie! Ogólnie to zajmowałam się też eventami walentynkowymi...

Co do filmów to wreszcie obejrzałam "Zwierzogród" - po prostu bomba! Film naprawdę świetny i polecam każdemu!

We wtorek albo środę obejrzałam "Wielki Gatsby" - liczyłam tutaj na jakiś luźny seans, a dostałam film psychologiczny.

We czwartek byłam w kinie na "Narzeczony na niby" - mimo, że polski to jak dla mnie naprawdę dobry. A propo tego filmu to taka ciekawostka - grał tam chłopak, który bierze udział w Voice Kids

W poniedziałek oglądałam "Disco Polo" i cóż mogę rzec na jego temat - był taki sobie, żadnych rewelacji, taki sobie dziwny film, chyba że to ja go po prostu nie zrozumiałam. Na początku był nawet, nawet, ale potem...

Poza tym to wczoraj można było obejrzeć film pt. "Co ty wiesz o swoim dziadku?". Sama go jeszcze nie oglądałam, ale mam nagrany i zapewne jutro go zobaczę



Poza tym to ostatnio zyskałam nową miłość. Nie wiem czy ktoś pamięta, ale kiedyś często blogi miały nazwy w stylu "... mym bogiem, a ... nałogiem". Gdybym miała się tak nazywać brzmiałoby to w następujący sposób: "Ed Sheeran mym bogiem, a Eminem nałogiem".

RIVER - Ed Sheeran i Eminem ~~ najlepszy duet jaki w życiu słyszałam!
Ostatnio puściłam tą piosenkę mojej koleżance i początkowo sądziła, że rapuje ciemnoskóry (bo nie ukrywajmy, że to dobrzy raperzy). Wielkie było jej zdziwienie, że on jest biały.

Ogólnie to Eminem jest uznawany za jedynego PRAWDZIWEGO białego rapera.

To wszystko ode mnie.

Buziaki

Ta piosenka też mi się podoba, ale i tak "River" wymiata!
 

 
Cześć!

Witam was w tą o dziwo jeszcze białą sobotę.

Jak wskazuje sam tytuł nareszcie rozpoczęłam ferie! Trochę musiałam czekać i się doczekałam. Całe dwa tygodnie laby!

Ogólnie to nie mam zbyt ambitnych planów. Zapewne pojadę na łyżwy, będę oglądać olimpiadę, przeczytam lekturę i postaram się wziąć wreszcie za filmy i seriale, które mam obejrzeć.

Tak, więc nic szczególnego.



Poza tym tak króciutko o tym co w szkole. Otóż zmienili mi plan lekcji. Po zmianie co prawda w poniedziałki kończę godzinę wcześniej, ale w piątki zamiast rozpoczynać weekend o 13, będę go rozpoczynała o 15, bo dodali mi 2 lekcje, efektem czego mam 8! Super, co nie? ~ wyczujcie sarkazm.

No i w sumie to nie mam wam za wiele do napisania, czy powiedzenia.

Może tylko to, że za niedługo pewnie będę zmieniać wygląd, bo ten niebieski mi się już znudził

Buziaki
(Nie)znajoma
 

 
Cześć!

Jak się macie?

Ostatnio było mnie dość mało - ostatni wpis 15 dni temu.
Co się działo?

Cóż... miałam trochę problemów jeśli chodzi o Dzień Babci i Dziadka, mega stresowałam się z powodu prezentacji na WOS, z której i tak mnie nie pytał, jutro prawdopodobnie w moim domu zacznie się remont łazienki, ale na szczęście jest jeszcze druga. Poza tym to ostatnio wszystko toczy się wokół projektu, które wymaga ministerstwo - bez niego nie skończę szkoły.
Mogłabym coś to dokładniej opisać, ale tak w skrócie - wszystko jest jakieś popaprane. Nauczycielki, która wszystko nadzoruje nie ma (w sensie ma urlop czy coś), a inne mieszać nam w głowach.

To chyba tyle.

Mamy początek lutego, więc tradycyjnie podsumuję styczeń. Jednak ze względu na fakt, że jest nowy rok, trochę zmieni się forma tego.

Zaczynamy!

Liczba wpisów
4

Książka miesiąca
Michael Thomas Ford "Notatki samobójcy"

Ogólnie to początkowo miała tutaj być "Szkoła narzeczonych", jednak w styczniu zaczęłam czytać właśnie tę książkę, będąc pewna, że szybko jej nie skończę. Od dnia 23 zaczęły się, jednak dziać tam takie rzeczy, że musiałam na 5 minut odłożyć książkę i ochłonąć. Potem czytałam to, byle jak najszybciej skończyć. Nie to, że była zła, bo bardzo mi się podobała, ale... no po prostu...

Piosenka miesiąca
The Vamps - I Found A Gril
Dzięki *Mordka*

Moja historia miesiąca
Ogólnie to najciekawszy był któryś czwartek, kiedy klasa VII robiła jakiś projekt na muzykę/plastykę/czy coś tam. Wyglądało to tak, że siedzieli na korytarzu, śpiewali "Miłość w Zakopanem", byli przebrani za żule i żebrali kasę na Świeżaka XD

Film/Serial miesiąca
Jeszcze większe dzieci


Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar Lili33love: Śmieszna historia :D Książki nie czytalam, piosenkę posłucham zaraz a film ogladalam ale nie podobał mi się. :)
  • awatar *Mordka*: Nowy wpis, yay :D. Ciekawa historia xD. Spoko jeśli chodzi o te piosenkę ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej!

Co tam u was?

Ostatnio mnie nie było, mimo iż obiecywałam wpis jeszcze w zeszłym tygodniu, więc należy wam się chyba wytłumaczenie.

Gdyby ktoś zerknął na komentarze pod poprzednim wpisem, wiedziałaby, że ostatnio na tym blogu pojawił się ktoś, kto stwierdził, że jestem nudna.
Byłby to powód, żeby się załamać, gdyby nie fakt, że ja zdaję sobie z tego sprawę, bo sama stwierdzam, że moje życie jest nudne jak flaki z olejem. Warto też wiedzieć, że w sumie jest to może dziwne, ale kiedyś bardzo chciałam mieć takiego "hejtera" i czasami zazdrościłam tego nawet innym blogom - tak, wiem że jestem nienormalna XD

Tak więc wykluczyliśmy moje załamanie.
Wpis miał być w niedzielę, ale byłam na urodzinach i dodatkowo miałam dość dużo nauki, a nie wzięłam pod uwagę faktu, że może nie starczyć mi czasu.
W poniedziałek nawet już zaczęłam pisać wpis, ale coś nie pykło...



W temacie tego poniedziałku - pewnie wiecie, że był to najbardziej depresyjny dzień roku, a nawet niektórzy twierdzą, że stulecie.
Odczuliście to w jakiś sposób?
Ja osobiście nie, chociaż to właśnie poniedziałek miałam zawalony, bo było powtórzenie w WOSu, kartkówka z j.angielskiego i sprawdzian z chemii.

A w temacie szkoły to jak tam wasze oceny na półrocze?
Ja niestety na trzy 4 pewne... No cóż... Ale czy to moja wina, że nie potrafię nauczyć się kwasów?! No bo jak mam to w końcu zrobić?



Poza tym to spadł u mnie śnieg. Co prawda, nie ma go jakoś bardzo dużo, ale jest i to się liczy - szkoda, że nie było tak na święta.
Ok, na święta nie było, ale mam nadzieję, że na ferie będzie



I w sumie to tyle u mnie.

Buziaki
(Nie)znajoma


zdjęcia: pl.pinterest.com
piosenka: The Cranberries - Zombie
Kiedyś było, ale w poniedziałek zmarła wokalistka tego zespołu, więc niech będzie...
  • awatar Blinky: A powiem ci, że u mnie ten najbardziej depresyjny dzień w roku był jednym z udanych. Zastanawiam się czy to nie przypadkiem przez to, że są depresyjne przez inne dni w roku. ;P Ja jestem wsm zadowolona ze swoich ocen. Śnieg właśnie pada. xd Przeżyłam szok, jak się dowiedziałam, że Dolores już nie żyje. Bardzo mi jej szkoda. :c
  • awatar *Mordka*: U mnie też spadł śnieg :D. Oceny na półrocze są u mnie średnie, ale w następnym semestrze chcę bardziej się postarać, w dodatku prawie cała moja klasa to nieuki (kolejny powód dlaczego nie potrzebuje znajomych...). Nie przejmuj się hejterami. Też mam nudne życie (a nawet nudniejsze od ciebie).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć!

Jak się macie?

U mnie dobrze, bo jutro zaczynam lekcje... uwaga... o 10:35. To przez fakt, że nie ma fizyczki (prywatna sprawa, dość smutna) i mojej pani od języka polskiego (bo jest chora, co mnie nie cieszy, bo chętnie napisałabym na ocenę jakieś coś).

Poza tym to dzisiaj przybywam z 40 przypadkowymi pytaniami - wersja hard.

Zaczynamy!

1. Gdzie byłaś 3 godziny temu?
W szkole na zajęciach artystycznych - po ludzku muzyce.

2. Czy kiedykolwiek zjadłaś kredkę?
Nie przypominam sobie...

3. Czy w odległości 3metrow od ciebie jest coś różowego?
Pewnie!

4. Czy masz na sobie skarpetki?
To chyba oczywiste, że tak...

5. Czy byłaś w kinie w ciągu ostatnich 5 dni?
Nie, nie byłam.

6. Czy jest ci gorąco?
Nie - w końcu (podobno) mamy zimę.

7. Co było ostatnia rzeczą jaką miałaś do picia?
Zwykła woda mineralna.

8. Co ostatnio jadłaś?
Spaghetti ♥

9. Gdzie byłaś w zeszłym tygodniu w tej chwili?
W domu tak jak i teraz.

10. Kim był ostatni gość w twoim domu?
Hmm... dobre pytanie... to chyba był ksiądz po kolędzie...

11. Czy tęsknisz za kimś teraz?
Nie

12. Jakie są twoje plany na dzisiejszy wieczór?
Takie jak zwykle - będę w domu.

13. Kto ostatnio napisał ci komentarz na facebooku, nk, lub innych portalach?
A żebym ja to wiedziała...

14. Co chcesz wiedzieć o przyszłości?
Czy będzie wojna...

15. Czy masz na sobie jakies perfumy? Jezeli tak to jakie?
Nie, nie mam

16. Czy byłaś w tym roku u lekarza?
Jeszcze nie

17. Gdzie jest w tej chwili twój najlepszy przyjaciel?
Nie mam najlepszego przyjaciela - nie nazwałabym tak żadnego z chłopców, których znam...

18. Masz opaleniznę?
Chyba trudno o to w tej porze roku

19. Czy słuchasz teraz czegoś, jak tak to czego?
Nie, nie słucham - gdybym to robiła, zapewne ten wpis nie miałby sensu, bo nie potrafiłabym się skupić...

20. Czy kolekcjonujesz coś?
Dyplomy się liczą?

21. Kiedy ostatni raz zostałaś zatrzymana przez policje?
Jeszcze mi się to nie zdarzyło.

22. Czy piłaś kiedyś gorąca herbatę przez słomkę?
Nie

23. Co napisałaś w ostatnim smsie?
"Są u ....?"

24. Lubisz ostre przyprawy?
Czy ja wiem...

25. Kiedy ostatni raz wzięłaś prysznic?
Wczoraj

26. Czy jesteś bogata?
Bogata to pojęcie względne

27. Jaka jest U CIEBIE pogoda?
Jest pochmurno i chłodno...

28. O której godzinie budzisz się rano?
Jak mam normalnie na pierwszą lekcję to o 6:30, natomiast jeśli nie to różnie.

29. Jaki był ostatni film, który widziałaś?
Duże dzieci - leciały wczoraj na Polsacie

30. Jaki masz dzwonek w telefonie?
Teraz jest to taka trochę dziwna melodyjka, do której nie potrafię się przyzwyczaić...

31. Czy byłaś kiedyś w innym kraju?
Tak

32. Masz rodzeństwo? Ile?
Jedną młodszą (często irytującą) siostrę

33. Komputer stacjonarny kontra laptop
To naprawdę trudne... Z jednej strony komputer stacjonarny, bo mam taki sentyment, a z drugiej laptop, bo przenośny... pół na pół...

34. Co planujesz jutro robić?
Na pewno pójdę do szkoły.

35. Kiedy ostatni raz płakałaś?
To jest jeszcze trudniejsze... chyba w 2017, ale nie potrafię sobie przypomnieć kiedy dokładnie i z jakiego powodu

36. Jakie jest twoje ulubione radio?
ESKA rządzi!

37. co wolisz? Hamburgera czy kebaba?
Hamburgera, bo rzadko kiedy jem kebaba.

38. Jaki jest twój kolor oczu?
Niebieski, ale czasami tak wyblakły, że wydaje mi się, że jest szary - to tylko kwestia padania światła.

39. Co robiłas o 240 w nocy?
Spałam

40. Masz zwierzęta? Ile i jakie?
Mam świnkę morska i tylko ona jest taka "moja moja". Poza tym to ogólnie jest u nas ZOO XD

To tyle na dziś. Kolejny wpis możliwe, że jeszcze w tym tygodniu

Buziaki
(Nie)znajoma
  • awatar No vayas: fajne odp ^^
  • awatar (Nie)znajoma: @gość: Jak już pisałam - nie jest to nic nowego
  • awatar Gość: @(Nie)znajoma: no ales ty nudziara
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Cześć!

Jak się macie w tą pochmurną (przynajmniej u mnie) niedzielę?

Oglądał ktoś wczoraj turniej czterech skoczni?
Ja akurat przypadkiem znalazłam się w pokoju, kiedy rodzice oglądali. Co prawda nie obserwowałam turnieju przez cały czas, ale skupiałam się, kiedy tylko skakali Polacy. Podczas ostatniego skoku Kamila siedziałam i uważnie obserwowałam, a serce waliło mi jak młotem. Gdy udało mu się skoczyć i wygrać cały turniej poczułam się strasznie dumna z tego, że jestem Polką.



Poza tym to prawdopodobnie nie dodam już żadnego nowego rozdziału Mai - dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta, po prostu nie potrafię pisać opowiadań na blogu. Może gdyby był on poświęcony tylko temu, wtedy by mi się udało. Ja jednak nie chcę tego zmieniać. Lubię mój blog takim, jakim jest.

Co do blogów to ostatnia zaczęłam się zastanawiać, co jest najważniejsze... Liczy się długość wpisu, jego sens, a może częstość dodawania postów...



Chciałabym jeszcze powtórzyć pewne pytanie. Jak już wspomniałam ostatnio znalazłam moje stare magazyny TOP Model, w których projektowałam sobie będąc małą. Moje pytanie brzmi - interesowałby kogoś wpis o tych moich bazgrołkach, czy lepiej go nie robić?

To chyba na tyle.

Buziaki
(Nie)znajoma

zdjęcia: pl.pinterest.com
piosenka: Taylor Swift - Look What You Made Me Do(nightcore)
Znalazłam to jeszcze w zeszłym roku i mi się spodobało - być może ze względu na fakt, że jest inne niż jest to według mnie bardziej cover, a nie odwzorowanie piosenki
  • awatar Biedronka_CzarnyKot: Jak Kamil wygrał turniej to od razu wiedziałam,że będę w szkole słuchać mojej koleżanki,która jest wielką fanką skoków i się nie pomyliłam. W szkole nawijała o tym na okrągło xD
  • awatar Blinky: Tak, Kamil zrobił świetną robotę. ^^ Powiem ci, że chętnie bym zobaczyła te twoje "bazgroły". ;D
  • awatar *Mordka*: Chętnie zobaczę wpisy o bazgrołach :D. Szkoda, że pewnie nie będzie już nowych rozdziałów. Chętnie bym je poczytała ;c. Fajna nutka :3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć!

Jak się macie?

Wpis miałam napisać wczoraj i nawet napisałam, ale zrobiłam to na telefonie i musiałam go usunąć, bo nie dość, że był z błędami, to jeszcze zdecydowanie za krótki i bezsensowny.

Poza tym to mamy już styczeń, zaczął się nowy rok i z tym wiązał się między innymi powrót do szkoły.
Szczerze, to nie pamiętam, kiedy ostatni raz był on dla mnie taki ciężki.
Po prostu tak mi się nie chciało, że to aż szok. Zrobił się ze mnie masakryczny leń w 2017, więc za cel mam to zmienić w tym roku



Oprócz tego to jestem obecnie bardzo szczęśliwa, bo nie ma fizyczki - nawet nie wiem dlaczego, bo miała być już dzisiaj. Nie zmienia to faktu, że jutro mogę sobie dłużej pospać, bo mam dopiero na drugą lekcję.

Poza tym to na razie na horyzoncie nie widać żadnych dłuższych przerw. Większość świąt wypada w sobotę - niestety...
Na szczęście są jeszcze ferie, które zaczynają się już za niecałe 2 tygodnie - niestety nie dla mnie. Ja na swoje muszę czekać do 12 lutego.



Nie wiem czy ktoś to spostrzegł, ale ja ostatnio zauważyłam, że dość często używam zwrotów "poza tym" i "ogólnie", a w szczególności tego pierwszego. Chyba powinnam to zmienić...

Tym akcentem kończę dzisiejszy wpis.
Możecie dać znać, jak wy się macie i czy też musicie tak długo czekać na ferie jak ja

Buziaki
(Nie)znajoma


zdjęcia: pl.pinterest.com
piosenka: Panic! At The Disco - House of memories (nightcore)
  • awatar Lili33love: Też zaczynam ferie w lutym. Trzeba tyle czekać :P
  • awatar (Nie)znajoma: @*Mordka*: Mogłabym napisać, że na pocieszenie za dwa lata święta będą wypadać w poniedziałki, ale 2020 będzie przestępny i wyjdą wtorki...
  • awatar *Mordka*: Tak, trochę kiepsko że większość przerw jest w sobotę :/. Zazdroszczę ci tego, że będziesz mogła dłużej pospać. Ja w takim przypadku miałabym zastępstwo w szkole. U mnie Ferie zaczynają się za niecałe dwa tygodnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej!

Tak jak zapowiedziałam - powracam po godzinie.
Ogólnie to przejrzałam sylwestrową ofertę w telewizji. Stwierdzam, że w TVN jest nieźle, ale Dwójka to prawdziwy sztos!
Zdecydowanie najbardziej mi spasowała, czego się nie spodziewałam.

Poza tym to może jednak przejdźmy do wpisu.

Rok 2017 jak każdy przyniósł ze sobą dobre jak i złe rzeczy, wspomnienia.
Zaczynając go chciałam się zmienić. Oprócz tego wyjątkowo zrobiłam listę postanowień, z których nie wiem, czy nawet jeden punkt zaliczyłam. Nie zmienia to faktu, że takim głównym priorytetem było "ulepszenie" mojej osobowości.

Wydaje mi się, że coś w sobie zmieniłam. Zaczęłam inaczej podchodzić do niektórych spraw. Co najważniejsze to już troszkę mniej przejmuje się opinią innych. Staram się nie myśleć, o tym co ktoś pomyśli.

Co do innych spraw to z tego roku zdecydowanie najbardziej zapamiętam tą moją stłuczoną nogę, która przez prawie 2 tygodnie była w szynie. Oprócz tego będę pamiętać jeszcze obydwa wesela (które co prawda mogłam spędzić lepiej, ale co tam). Ważnym osiągnięciem była wspinaczka na Śnieżkę. Fakt, że dużo narzekałam i cały czas twierdziłam, że to wszystko jest niebezpieczne, ale i tak jestem z siebie dumna, że tam weszłam.

Co do takich zainteresowań to pokochałam twórczość Eda Sheerana oraz Imagine Dragons ♥
Ostatnio coraz częściej zaczęłam oglądać Janka Dąbrowskiego.
W tym roku nie przeczytałam tak dużo książek jakbym chciała i w sumie to poddałam się z Sagą o Ludziach Lodu. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać całą w przyszłym roku.

Co do bloga to napisałam w tym roku (razem z tym postem) 103 wpisy, jeśli dobrze liczę. Jedne były lepsze, inne gorsze. Jeden post usunęłam, bo był bardzo idiotyczny. Ogólnie to wpisy od września były takimi "najstaranniejszymi", a przynajmniej próbowałam, żeby tak było.

Tak, w skrócie wyglądał mój 2017 roku, który byłby beznadziejny bez pewnej osoby, a raczej osób ♥

Ja życzę Wam, żeby nowy 2018 rok był jednym z waszych najlepszych, abyście codziennie budzili się uśmiechnięci i doznali w nim jak najmniej smutku

W tym roku to wszystko ode mnie.

Do zobaczenia w 2018
(Nie)znajoma

  • awatar Lili33love: Ja oglądałam sylwestra na Polsacie XD
  • awatar *Mordka*: Widać, że przez ten rok się nieco zmieniło :D. Ach, dziękuję za życzenia i też ci życzę szczęśliwego nowego roku :D.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć!

Co tam u was?

Gdyby ktoś był ciekaw to śniegu już u mnie nie ma... Trudno mówi się...

Poza tym to jakie macie (albo mieliście) plany na Sylwestra?
Ja początkowo miałam jechać do cioci, ale koniec końców wyszło tak, że rodzice poszli na salę, dziadki gdzieś pojechały, a ja siedzę sama z siostrą w domu...
Także zapowiada się super zabawa z TVN... ewentualnie może będzie coś z Polsatem lub Dwójką... i odrobinkę komputera.

Poza tym to fajerwerki pierwsze były o siedemnastej i możecie dać znać, czy u was też wcześniej już zaczynają puszczać.

Kolejny wpis pojawi się pewnie za jakąś godzinę lub dwie.

Poza tym to mam jeszcze kilka ogłoszeń.

Po pierwsze - zmieniam dostęp do bloga, czyli teraz będzie dostępny dla wszystkich, a nie tylko zalogowanych.

Poza tym to ostatnio odkopałam magazyny TOP Model, które kiedyś kupowałam. Ogólnie to w środku były zawsze szkicowniki i ja kreowałam różne stroje. Pomyślałam sobie, że może kogoś interesowałoby moje projekty - mielibyście okazję zobaczyć moje beztalencie... A tak serio to mam chyba kilka nawet dobrych projektów. To jak? Zainteresowałby kogoś taki wpis?

Buziaki
(Nie)znajoma

piosenka: Scooter - Fire
Tata mi to wczoraj pokazał, więc... no...
  • awatar *Mordka*: Ją chętnie zobaczę twoje projekty :D. Sylwester w domu - skąd ja to znam ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć!

Jak się macie?

U mnie wszystko w porządku, a nawet lepiej. Od wczoraj za oknem mogę podziwiać śnieg! Zgadza się! Prawdziwy śnieg!

Spadł wczoraj i od tej pory leży. Pokazałabym wam nawet mojego bałwana, ale nawet go nie ulepiłam. Boję się, że śnieg stopnieje, bo świeci słońce. Zawsze się tego obawiam, nawet gdy jest mróz.

Poza tym to ogólnie nie mam wam nic więcej do powiedzenia. Jutro pojawią się co najmniej dwa wpisy i to chyba na tyle.

Buziaki
(Nie)znajoma

piosenka: Zendaya - Butterflies
  • awatar *Mordka*: Wow, zazdroszczę ci śniegu. U mnie nic nie spadło :/. Ok, to czekam na jutrzejsze wpisy ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej!

Jak się macie?

Wreszcie zmieniłam wygląd. Co prawda nie jest świąteczny, ale jest zimowy. Ogólnie to zajrzałam do wyglądów, które kiedyś sobie zapisałam. Był tam też świąteczny, ale niezbyt mi odpowiadał, więc użyłam tego, który był podpisany właśnie jako zimowy.

Poza tym to siedzę teraz w domu, mimo że powinnam być w drodze. Co się więc stało?
Moja siostra źle się czuje i rodzice doszli do wniosku, że zostanie, a ja wraz z nią.

Niby powinnam się cieszyć, bo w końcu niezbyt chciałam jechać w tym roku, bo tegoroczna sytuacja jest inna niż zazwyczaj.
Mimo to czuję się odrobinkę winna, ale u mnie to normalne. Czuję się winna nawet, gdy nie poszłam do szkoły, bo brzuch mnie bolał. Gdy ból przechodzi źle się czuję, bo jednak chyba mogłam iść... Tak, wiem że jestem nienormalna.
W sumie to nie z mojej winy teraz siedzę w domu, ale wcześniej chodziłam i gadałam o tym, że będziemy krótko, bo siostra się źle czuje i teraz troszkę mi głupio.

Oprócz tego to nie ma u mnie śniegu. Dzisiaj siedziałam w kościele, przede mną była gigantyczna choinka i szopka, a ja i tak miałam wrażenie, że mamy Wielkanoc.

Ogólnie to mamy dziś Boże Narodzenie, więc dzisiaj złożę wam życzenia:

Tak, więc życzę wszystkim, aby ten dzisiejszy i jutrzejszy dzień był udany, dobrych ocen, najlepszych przyjaciół, wymarzonego chłopaka/dziewczyny i spełnienia marzeń

Tak, w ogóle to możecie się pochwalić, co dostaliście na święta.
Gdybym ja miała wam tu wszystko wymienić możliwe, że wyszłabym na samochwałę, więc tego nie zrobię.
Powiem tylko, że dostałam między innymi nowy zegarek z tarczą, na której są jeszcze minuty - takiego potrzebowałam, bo mam tylko jeden i to z Komunii, wiec swoje przeżył. Oprócz tego coś z czego się cieszę to perfumy od Katty Perry "Killer Queen". Gdyby ktoś się nie orientował to jest to ten czerwony kryształek i co prawda nie mam ich w tym pojemniczku, ale i tak się cieszę.
Ogólnie to zapachy od piosenkarki są dość słodkie, ale mi takie pasują.

Ok, ten wpis był inny niż reszta, bo nie jest wypełniony zdjęciami, ale co tam.

Dajcie znać jak wam mijają święta!

Buziaki
(Nie)znajoma

piosenka: Shakin Stevens - Merry Christmas Everyone/Snow is falling
  • awatar *Mordka*: Świąteczny czy nie - i tak wygląd świetny. Ja swoje prezenty zamierzam pokazać za kilka dni ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć!

Co tam u was?

Wreszcie rozpoczęła się przerwa świąteczna - jej! Dodatkowo po nowym roku do szkoły idę godzinę później, bo moja "ulubiona" nauczycielka ma wolne - jej!

Poza tym to po śniegu ni widu, ni słychu. Znikł tego samego dnia, którego nasypał... Smutne to

Wątpię, żeby do jutra spadł, ale podobno warto mieć nadzieję. Może w nocy będzie straszna śnieżyca i jutro z rana będzie 20 cm śniegu... Nie, no ok... Może jednak popatrzmy na to realistycznie...



Poza tym to wczoraj była u mnie wigilia klasowa i było całkiem spoko. Ogólnie to przez chwilę czułam się jakbym wyglądała na osobę, która nigdy nie znajdzie miłości lub na zdesperowaną, by mieć chłopaka...

W sumie to myślałam, że będzie gorzej, ale nie było źle.

Ogólnie to już jutro święta, ale ja jakoś tego nie czuje... w sumie to nie czuję tego już od kilka lat...

Dopiero wczoraj spakowałam prezenty, także wiem, że jestem szybka... I tak zapomniałam włożyć czegoś dla siostry, ale spokojnie, wykombinuję coś

W sumie to taki krótki wpis. Wczoraj chciałam dodać rozdział, ale Pinger nie chce go przyjąć...
Tak w ogóle to chyba powinna zmienić w końcu ten wygląd, ale nie potrafię nic znaleźć

Tak, więc tym akcentem kończę.

Buziaki
(Nie)znajoma

zdjęcia: pl.pinterest.com
piosenka: Mariah Carey - All I Want For Christmas Is You
  • awatar *Mordka*: Życzę powodzenia w znalezieniu wyglądu na bloga ;). Ja jestem w mega świątecznym nastroju :D. Też chcę żeby śniegu napadało
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›